Odnoszę wrażenie, że ostatnimi czasy twórcy boją się inwestować w nowe produkcje i ciągle chcą opierać się na starszych, sprawdzonych tytułach. Dobry sequel nie jest zły, ale w pewnym momencie zaczyna się to przemieniać w prequel, threequel, midquel, spin-off… Nikt nie chce wyrzucać pieniędzy w błoto, jednak w końcu trzeba powiedzieć STOP.

Alan Wake zadebiutował ponad pięć lat temu na Xboksie 360. Horror studia Remedy odniósł niemały sukces, toteż nikogo nie zdziwiło pojawienie się produkcji dwa lata później w wersji pecetowej. Twórcy pozostawili graczy w niepewności, otwierając sobie tym samym furtkę do drugiej części – mowa tu oczywiście o zakończeniu. Doczekaliśmy się co prawda kilku dodatków DLC i nieudanego pseudosequela, jednak to nie było wystarczające. Fani wciąż pokładali nadzieje w ekipie Remedy i wygląda na to, że w końcu otrzymamy odpowiedzi na nurtujące nas pytanie: czy  Alan Wake 2 powstanie?


Alan Wake 2 – dyrektor kreatywny potwierdza

Dyrektor kreatywny studia, Sam Lake, został zarzucony górą pytań przez dziennikarza amerykańskiego magazynu, a cała akcja trwała przez dosłownie kilka minut, więc nie popisywał się elokwencją – jego wypowiedzi były krótkie i rzetelne. Na pytanie: „Czy kiedykolwiek zagramy w Alana Wake’a 2?” odpowiedział po prostu… „Tak”. Może to brzmieć nieco dziwne i ubogo, ale oznacza tylko jedno – Remedy pracuje nad sequelem.

Liczę na to, że Alan Wake 2 nie będzie nowym Tomb Raiderem, czyli kopią poprzedniczki, a twórcy nie przekażą nam wiadomości: „macie trochę podrasowaną grafikę z identycznym gameplayem, co ostatnio, i nudną fabułą, cieszcie i radujcie się z tego wszyscy, przecież to super znany tytuł!” Pamiętacie Maxa Payne’a? Jedynymi rzeczami, które broniły dzieło Remedy przed upadkiem, były intrygujące rozwiązania fabularne i klimat produkcji. Bynajmniej nie należała do nich mechanika rozgrywki. Fińska firma ma to do siebie, że lubi w swoich grach powtarzalność – przecież z tym samym mieliśmy do czynienia w przypadku Alana Wake’a. Kilka godzin zabaw latarką nie dostarczało rozrywki. To po prostu irytowało i męczyło.

W kwietniu 2016 roku na świat przyjdzie kolejne dziecko studia Remedy. Mam nadzieję, że Quantum Break (exclusive na Xbox One) nie powtórzy błędów wcześniejszych tytułów i mile wszystkich zaskoczy. Jeśli produkcja osiągnie sukces, o nową odsłonę Alana nie należy się martwić. A ja, mimo przykrych doświadczeń, nie mogę się już doczekać ponownego wcielenia się w postać pisarza. Moim marzeniem jest jeszcze raz posłuchać głosu wokalisty zespołu Poets of the Fall – wykorzystanie ich utworów w grze było kapitalnym pomysłem.

Podziel się.

O autorze

Aleksandra Olszar

Choć do idealisty mi daleko, niczym prawdziwy romantyk wierzę, że mam w tym świecie do spełnienia jakąś ważną rolę. Jestem fanatyczną miłośniczką trylogii Mass Effect (serio, bardziej nawiedzonego maniaka nie znajdziecie) i wyznaję zasadę, że gracz ma tyle żyć, w ile gier zagrał. Wszystkie moje pasje miały początek już we wczesnym dzieciństwie, a ja jako duże dziecko do dziś rozwijam się w ich kierunku.