Od jak dawna nic nie słyszeliście o nowych produkcjach Nexonu? Ja też nie wiem. Muszę jednak przyznać, że gry koreańskiego studia zawsze wyjątkowo przypadały mi do gustu. Nie inaczej jest z Arena Masters, które wygląda naprawdę interesująco.

Nowe dzieło światowego lidera w branży gier online ma być połączeniem bitew na arenie gladiatorów, klasycznych walk w trybie PvP oraz strategii w czasie rzeczywistym. Arena Masters zadebiutuje na rynku 27 kwietnia na urządzeniach z systemami iOS oraz Android. Windows Phone jak zwykle pokrzywdzony. Tak jakby ostatnie odcięcie nas od Messengera nie było wystarczające…

Poniżej możecie obejrzeć dwudziestominutowy gameplay. Jeśli jesteście zainteresowani i zarejestrujecie się teraz, po premierze gry otrzymacie 500 kryształów.


Arena Masters – My Hero Academia!

Jakoś tak naszło mnie skojarzenie z fenomenalną mangą Toshinoriego Yagi. Polecam. W moim przypadku granie nawet w najnudniejsze w produkcje MMO zawsze wiązało się z wymyślaniem swojej własnej fabuły i historii świata. Taka dygresja.

W każdym razie, jak podaje informacja prasowa, Arena Masters to w skrócie:

  • strategiczne PvP w czasie rzeczywistym;

  • sześć unikalnych trybów, między innymi: Duel Arena (wielka bitwa, którą wygrywa ostatni ocalały), King of the Hill (gracze sprzymierzają się, by pokonać wroga), Zombie Virus (gracze walczą o przetrwanie wobec epidemii wirusa) oraz powszechny Team Death Match;

  • wyzwania na arenie oraz wspinanie się po rankingu;

  • ponad dziesięć unikalnych bohaterów oraz kolekcja kostiumów;

  • brak systemu auto-play i całkowita kontrola nad zdobytymi umiejętnościami i strategiami.

Nexon nie próżnuje i otwiera przedpremierową rejestrację w grze mobilnej Arena Masters

Może być nieźle – chętnie to sprawdzę. Szkoda tylko, że gra powstaje wyłącznie na urządzenia mobilne, ale być może jesteśmy świadkami jakiejś rewolucji tego małego światka. After The End pokazało pazurki, mam nadzieję, że Arena Masters również nie zawiedzie.

[źródło: informacja prasowa]

Podziel się.

O autorze

Aleksandra Olszar

Choć do idealisty mi daleko, niczym prawdziwy romantyk wierzę, że mam w tym świecie do spełnienia jakąś ważną rolę. Jestem fanatyczną miłośniczką trylogii Mass Effect (serio, bardziej nawiedzonego maniaka nie znajdziecie) i wyznaję zasadę, że gracz ma tyle żyć, w ile gier zagrał. Wszystkie moje pasje miały początek już we wczesnym dzieciństwie, a ja jako duże dziecko do dziś rozwijam się w ich kierunku.