Autorzy Tadeusz Kubica

Tadeusz Kubica

Moja przygoda z branżą zaczęła się dosyć niewinnie, bo od zasłużonego „Komandora 64”, żółtego śrubokręta leżącego obok i kasety obracającej się w magnetofonie. A później to już była bezgraniczna miłość, przez lata przeplatana na przemian fascynacją, rozczarowaniem i nadzieją. Idąc dalej przed siebie, w oczekiwaniu na kolejne doświadczenia, a zostawiając za sobą dozę nostalgii, bardzo często lubię zaliczyć „skok w bok”, kuszony licznymi doznaniami kina i muzyki.