Coperniconie 2017 – przybywam. Tymi słowami zakończyłam relację ubiegłorocznej edycji toruńskiego Festiwalu Fantastyki. Obietnicy dotrzymałam i miniony weekend spędziłam na wielu godzinach prelekcji i paneli dyskusyjnych. Pogoda niezbyt rozpieszczała uczestników konwentu, ale kto zwracałby na nią uwagę, mając w perspektywie tyle atrakcji.

Copernicon 2017 ponownie był rozproszony po centrum Torunia, prelekcje odbywały się w sześciu lokalizacjach. Jeśli nie mieszkacie w stolicy piernika, nie powinniście się obawiać. Każdy uczestnik odbierając wejściówkę otrzymuje specjalny pakiet z opisem zaplanowanych przez organizatorów atrakcji oraz mapę. Naprawdę ciężko jest się zgubić.

Sprawdźcie, jak było w roku ubiegłym!


Goście, goście

Organizowany w Toruniu Festiwal Fantastyki i Popkultury wyróżnia przede wszystkim niezwykle napięty program prelekcji i paneli dyskusyjnych. Żadna z tych atrakcji nie byłaby możliwa bez obecności wyśmienitych gości, którzy z chęcią dzielą się swoją wiedzą. Od prowadzących hektolitrami wylewa się pasja, którą potrafią zarazić nawet najbardziej sceptycznie nastawionych odbiorców. Copernicon to również świetna okazja do poszerzenia horyzontów. Jak bardzo wysublimowanie by to nie brzmiało, jest to najprawdziwsza prawda.

Copernicon 2017

fot. Mariusz Popko

Oferta programowa obejmuje następujące bloki tematyczne: komiksowy, literacki, popularnonaukowy, gier elektronicznych, azjatycki. Ponadto stworzone są specjalne miejsca, w których można zagrać w planszówki, gry bitewne czy elektroniczne. Istnieje nawet możliwość uczestnictwa w larpie, przeróżnych konkursach czy złapania oddechu podczas oglądania filmów. Jednakże co roku ta szeroka oferta atrakcji generuje ten sam problem – wybór prelekcji odbywających się w tym samym czasie.

Wspomniałam o poszerzaniu horyzontów, więc myśl tę rozwinę. Kiedy i gdzie będziecie mieli okazję posłuchać o tworzeniu portretu psychologicznego mordercy? Martyna Raduchowska ujawniła szerokiej publiczności tajniki wiedzy profilowania kryminalnego i psychologicznego na przykładach Kuby Rozpruwacza i Szalonego Bombiarza. Rzadko zdarza się możliwość konsumpcji ciasteczek na wykładzie o trucicielkach i ich ulubionej truciźnie – arszeniku. U Anety Jadowskiej było jak zwykle przezabawnie i niezwykle informacyjnie. Kasia Czajka – Kominiarczuk, znana szerzej jako zwierz popkulturalny, zaprezentowała, które filmy i dlaczego każdy geek zobaczyć powinien. To tylko trzy fantastyczne prelekcje z kilkunastu, w których miałam okazję uczestniczyć. Copernicon swoją obecnością zaszczycili również jedni z najbardziej uznanych polskich pisarzy – Andrzej Pilipiuk i Jacek Komuda.


Naprawdę ktoś się jeszcze waha?

Biorąc udział w prelekcjach związanych ze sferą zainteresowań, spacerując po Starym Mieście, które wygląda niemal jak podczas Juwenaliów (na każdym kroku spotyka się sympatycznych przebierańców), robi się ciepło na sercu. Obserwując pozostałych uczestników i słuchając prowadzących, którzy z wypiekami na twarzy opowiadają o fascynujących kwestiach, dochodzi się do wniosku, że wcale nie jest się dziwakiem. Że są w Polsce ludzie, których interesują te same tematy, którzy czytają te same książki i komiksy, oglądają te same filmy i grają w te same gry. Tak samo jak Wy i ja poświęcają swoim pasjom wolny czas, a na tego typu konwentach nie czują się oceniani czy po prostu inni.

Copernicon 2017

fot. Małgorzata Domagalska

Festiwal z roku na rok gromadzi coraz więcej uczestników. W poprzedniej edycji wzięła udział rekordowa liczba wielbicieli fantastyki, a w tym roku było ich jeszcze więcej. Jest to chyba najlepsza rekomendacja dla konwentu. Grzechem byłoby nie pochwalić organizatorów za profesjonalne rozplanowanie całego przedsięwzięcia. Ogromny szacunek należy się również wolontariuszom, tak zwanym gżdaczom, za pomoc, której udzielali z uśmiechem na twarzy. Właśnie dzięki tym ludziom zorganizowanie Coperniconu jest w ogóle możliwe. Fakt, że festiwal nie jest imprezą komercyjną, jak to zazwyczaj bywa przede wszystkim w przypadku czysto growych konwentów, nadaje mu pewnej kameralności. Dookoła jest mnóstwo ludzi, ale nie jest tłoczno, nie ma przepychania, pełna kultura. Z każdym można porozmawiać, bo nie jest za głośno. Wydaje mi się, że to kolejny magiczny pierwiastek wyróżniający Copernicon na tle innych imprez.


W przyszłym roku Toruń będzie gospodarzem jeszcze większej i najstarszej imprezy w Polsce, jaką jest Polcon. Warto wtedy odwiedzić miasto Mikołaja Kopernika, ponieważ tego typu wydarzenia odbiera się jeszcze mocniej dzięki otoczce Starego Miasta i jego klimacie. Być może dzięki temu wpadniecie na Copernicon, który z pewnością obdarzy Was masą fantastycznych wspomnień.

Podziel się.

O autorze

Zakochana w grach od pierwszej sesji na Pegasusie, miłośniczka otwartych światów i dobrej fabuły. Fanatyczka uniwersum Wiedźmina, zarówno tego wirtualnego, jak i książkowego. Oprócz gier uwielbia seriale, filmy i literaturę fantastyczną.