Odpowiedź na te pytania jest prosta i jedyna właściwa – Artifex Mundi. Gry HOPA miały swoje początki już pod koniec lat 80., ale tak naprawdę nigdy nie zyskały sobie tylu fanów, ile w ciągu ostatnich lat. Wszystko to za sprawą zabrzańskiego studia, które postanowiło wziąć sprawy w swoje ręce i stworzyć nowoczesny przepis na podstawie sprawdzonych obiadków babuni.

W końcu, wiecie, wszyscy sławni kucharze opierają się na klasyce gotowania, więc z grami nie może być inaczej.


Dawno, dawno temu…

Pomijając porównanie do jedzenia, to naszło mnie jeszcze na porównanie pracowników studia Artifex Mundi do Japończyków; choć o kraju (nie, żadnej kwitnącej wiśni, nienawidzę tego sformułowania) krąży mnóstwo nieprawdziwych plotek, jednego odmówić mu nie można – żadne inne państwo na świecie nie ma tak pracowitych i perfekcjonistycznych obywateli.

Pytanie na dziś: czym są gry HOPA i dlaczego wzrasta ich popularność?

Polacy również są perfekcjonistami – każda ich gra wygląda jak istne dzieło sztuki

Okazuje się, że pierwsze gry HOPA pojawiły się właśnie tam, lecz sam termin powstał znacznie później. Gatunek Hidden Object Puzzle Adventure przeszedł przez długą i wyboistą drogę, choć jego założenie pozostało takie samo. Początkowo rozgrywka polegała wyłącznie na tej pierwszej połowie nazwy, czyli szukaniu ukrytych na ekranie obiektów. Z czasem dodano elementy przygodówek i zaczęto skupiać się bardziej na ciekawej narracji, natomiast mechanika została uproszczona. Nie bez powodu gry HOPA nazywa się produkcjami dla niedzielnych graczy.

Japończycy uwielbiają powieści wizualne – nic dziwnego, że stworzyli pierwsze gry HOPA

Jednym z pierwszych tytułów, które można by podpiąć pod omawiany gatunek, jest japońska powieść wizualna, Alice: Interactive Museum. Gra powstała w 1991 roku i bazuje na prerenderowanej grafice, powszechnie stosowanej w tamtych czasach. Jak można się domyślić, całość opiera się na uwspółcześnionym motywie Alicji w Krainie Czarów. A wygląda to tak:


Jak dziś wyglądają gry HOPA?

Gry HOPA nigdy nie wyginęły, po prostu żaden developer nie był w stanie tak ulepszyć tego gatunku, by zachęcił do siebie szersze grono odbiorców. Mniej więcej do 2010 roku mieliśmy takie firmy jak Artogon, Alawar, Elephant Games czy Frogwares, ale… No właśnie, kojarzycie chociaż jedną z nich?

Aż nastąpił wielki wybuch, a na scenie pojawił się Artifex Mundi i wywrócił to wszystko do góry nogami. Nagle ludzie uprzednio niezainteresowani zapełnili swoje biblioteki grami HOPA, a wierni fani gatunku jednogłośnie stwierdzili, że ich ulubionym developerem jest polskie studio, Artifex. Ale dlaczego?

Jak mówi Magdalena Cielecka, producent Mundich, w wywiadzie Pixel Heaven 2014: „Pisanie o grach to nie tylko recenzje, nie tylko newsy, ale właśnie teksty, które są bardziej analityczne, skupiają się bardziej na kwestiach ideologii, która może być zawarta w grach. Na co można zwracać uwagę, jak można gry odczytywać”. Choć niektórzy mogliby uznać to za zwykły bełkot i powiedzieć, że gry z założenia powstały po to, żeby w nie grać, a nie analizować i interpretować jak dzieła sztuki, to drugie tyle wyjdzie im naprzeciw – bo gry to przecież sztuka, a nasze zainteresowania powinny łączyć, nie dzielić. Sama nazwa Artifex Mundi oznacza w łacinie „artystę świata”, nic więc dziwnego, że Polacy starają się pokazać nam gry z odrobinę innej perspektywy.

Pytanie na dziś: czym są gry HOPA i dlaczego wzrasta ich popularność?

Hidden Objects, czyli diabeł tkwi w szczegółach…


Powrót do przyszłości

Gdy włączycie sobie jakiekolwiek zestawienie najlepszych gier HOPA ostatnich lat, prawdopodobnie każda pozycja na liście będzie wyprodukowana przez Artifexów. Co jest jeszcze bardziej niesamowite, to fakt, że mimo wyraźnego braku konkurencji, studio nadal się rozwija i nie osiada na laurach.

Podsumowując, abyście coś wynieśli z dzisiejszej lekcji: cechą wspólną większości produkcji HOPA (a zwłaszcza tych od Artifex Mundi) jest niesamowita oprawa graficzna i intrygująca fabuła, która przeważnie polega na szukaniu czegoś, znalezieniu się w obcym świecie. Mechanika rozgrywki skupia się na odnajdywaniu sprytnie ukrytych na mapie przedmiotów oraz przeróżnych mini-gierkach i wreszcie tytułowych puzzlach, a całość nawiązuje do starych przygodówek typu The Secret of Monkey Island czy Myst.

Pytanie na dziś: czym są gry HOPA i dlaczego wzrasta ich popularność?

…i Puzzle Adventure, bo skupiamy się na niezapomnianych przygodach oraz łamigłówkach

Krótko mówiąc, choć gry HOPA w większości bazują na tym samym, każda z nich jest charakterystyczna, świetnie buduje nastrój i ma za zadanie wciągać od pierwszych chwil. Ten gatunek można albo pokochać, albo znienawidzić, nie ma żadnego pomiędzy.

Czy lubicie gry HOPA? Jak według Was rozwiną się w przyszłości?

Podziel się.

O autorze

Aleksandra Olszar

Choć do idealisty mi daleko, niczym prawdziwy romantyk wierzę, że mam w tym świecie do spełnienia jakąś ważną rolę. Jestem fanatyczną miłośniczką trylogii Mass Effect (serio, bardziej nawiedzonego maniaka nie znajdziecie) i wyznaję zasadę, że gracz ma tyle żyć, w ile gier zagrał. Wszystkie moje pasje miały początek już we wczesnym dzieciństwie, a ja jako duże dziecko do dziś rozwijam się w ich kierunku.