Przyszedł wreszcie czas na wisienk(i)ę na torcie, creme de la creme, wielki finał. Nie popadając w nadmierny patos, przejdźmy do rzeczy.

Spośród wszystkich zaprezentowanych produkcji wybrałam te, które najbardziej przykuły moją uwagę. Przykuły ją na tyle, iż z ogromną niecierpliwością czekam na dzień ich premiery, śledzę najdrobniejsze newsy z nimi związane i odkładam pieniądze do skarbonki. Rozpocznijmy odliczanie!


10. Kingdom Come: Deliverance [PC, XOne, PS4]

Projekt finansowany za pomocą Kickstartera, tworzony przez czeskie studio Warhorse Studios. Kingdome Come: Deliverance to RPG, którego akcja rozgrywa w czasach średniowiecza. Można by rzec, iż jest to w pewnym stopniu symulator wieków ciemnych, pozbawiony jakiegokolwiek fantasy. Jak piszą sami twórcy na stronie projektudungeons & no dragons. Czeka na nas rozgrywka w trybie FPP, otwarty świat, walka na miecze i łuki, Europa podczas wstrząsów politycznych.

Widać, że twórcy wycisnęli z silnika CryEngine 3 co się dało, gdyż gra wygląda naprawdę pięknie – łąki, lasy, potoczki, niebo, wschodzące i zachodzące Słońce. Jak na alphę, tytuł działa naprawdę płynnie, co jest ogromnym plusem. Z wrażeń dziennikarzy, którzy mieli okazję poznać wczesną wersję KC:D, największym problemem jest dubbing. Poza tym, podczas rozmów kamera odlatuje na wszystkie strony świata, ale w końcu to alpha, więc wszystko jest do zrobienia.

Za to na wysokim poziomie stoi walka, która wygląda realistycznie i wymaga wyczucia, myślenia oraz alchemii. Niewykluczone, że ten drugi aspekt gry może z początku wystraszyć, ale samo warzenie mikstur wydaje się zapewniać niezwykłą frajdę. Czytanie receptury, szukanie składników, odpowiednie ich dodawanie, rozpalanie ogniska, odmierzanie czasu – byłby to chyba najbardziej skomplikowany, ale i dający największą satysfakcję system alchemii.

Planowana data premiery: lato 2016


09. Horizon: Zero Dawn [PS4]

Jedna z największych niespodzianek tegorocznych targów E3. Exclusive na PS4, między innymi dla niego jestem gotowa zakupić konsolę właśnie od Niebieskich. Postapokaliptyczne klimaty, widok TPP, bieganie z łukiem po otwartym świecie, który roi się od – wait for it – mechanicznych zwierząt. Twórcy podkreślili, że nie mają zamiaru prowadzić gracza za rękę, dlatego będzie trzeba samemu poznać zachowanie potworów i nauczyć się z nimi walczyć. Przyznajcie, że brzmi to intrygująco.

Na stronie twórców – Guerilla Games (Killzone) – możemy znaleźć taki opis ich nadchodzącego dzieła:

Horizon: Zero Dawn to porywająca gra RPG, stworzona wyłącznie na platformę PlaysStation 4. Wczuj się w rolę wprawnej łowczyni Aloy podczas zwiedzania żywego i bujnego świata, zamieszkanego przez tajemnicze mechaniczne stwory. Rozpocznij fascynującą, emocjonalną przygodę i odkryj tajemnice społeczności plemiennych, starożytnych artefaktów i zaawansowanych technologii, które zadecydują o losie planety, jaki i życia jako takiego.

E3 - TOP 10

Zwracając uwagę na stroje bohaterów oraz fakt, że ocaleni łączą się w plemiona, można powiedzieć, że ludzie cofnęli się w czasie, za to potwory wręcz odwrotnie. Gra ma być RPG, więc czeka na nas system rozwoju postaci. Na chwilę obecną wiemy, że dzięki zdobywanemu doświadczeniu będziemy odblokowywali specjalne umiejętności, a jedną z nich – spowolnienie czasu – mieliśmy okazję zobaczyć na gameplayu.

E3 - TOP 10

Na drobny komentarz zasługują również bronie, które w większości pozwolą nam na eliminację wroga z dystansu. Pokazane łuki i kusze wyglądają fenomenalnie, a twórcy potwierdzili, że czeka na nas system modyfikacji uzbrojenia. Warto również zaznaczyć, że sama walka nie jest głupawym spamowaniem przycisków, ale wymaga znalezienia słabych punktów bestii, więc strategia i spostrzegawczość jak najbardziej się przydadzą. Wszystko zapowiada się naprawdę świetnie, oby tylko twórcy dotrzymali słowa! Możemy dostać jedną z lepszych gier w otwartym świecie.

E3 - TOP 10

Planowana data premiery: 2016


08. Uncharted 4: A Thief’s End [PS4]

No i proszę, kolejny exclusive na konsolę od Niebieskich, dla którego jestem gotowa sprzedać im duszę. W poprzednie części nie grałam, oglądałam jedynie letsplaye, ale historia Nathana Drake’a naprawdę mnie wciągnęła. W związku z tym, iż 9. października na PlayStation 4 wyjdzie również wersja remaster trylogii Uncharted, tym bardziej ostrzę ząbki na ten tytuł. Gdy studio Naughty Dog bierze się za grę, to robi ją porządnie. Szacun!

Zaprezentowany na targach E3 gameplay na wszystkich zrobił ogromne wrażenie – pościgi, wybuchy, strzelaniny, a przede wszystkim bardziej otwarty świat, z większą swobodą dla gracza. Oczywiście nie mówimy tu o otwartości na miarę dwóch powyższych tytułów, ale jak na serię Uncharted jest to imponujące. Tym bardziej, że pokazany pościg nie był oskryptowany – w naszej rozgrywce może wyglądać zupełnie inaczej, w zależności od tego, które ścieżki wybierzemy.

Wrażenie robi grafika – ilość detali, wygląd wybuchów, krajobrazy, mimika twarzy. Widać, że kolejna generacja konsol przeżywa rozkwit. Uncharted 4 to ostatnia część przygód Nathana i może to dobrze. Nie ma sensu na siłę ciągnąć wątku bohatera, który wpisał się już w historię gier komputerowych. Czasami postaciom trzeba po prostu dać odejść, tak jak to było z komandorem Shepardem, czy Geraltem z Rivii

E3 - TOP 10

Planowana data premiery: 2016

1 2 3
Podziel się.

O autorze

Zakochana w grach od pierwszej sesji na Pegasusie, miłośniczka otwartych światów i dobrej fabuły. Fanatyczka uniwersum Wiedźmina, zarówno tego wirtualnego, jak i książkowego. Oprócz gier uwielbia seriale, filmy i literaturę fantastyczną.