Przetaczająca się przez branżę bez większego echa produkcja Spintires już za rogiem, bowiem data premiery określona została na 31 października tego roku. Jeśli nie wiecie, co to jest lub wahacie się przed zakupem – twórcy przygotowali film z rozgrywki prezentujący najciekawsze elementy gry.

Spintires: MudRunner to bardzo wymagający symulator jazdy w trudnym terenie (off-road). Poruszanie się w takich warunkach wymaga odpowiedniego przygotowania zarówno pojazdu, jak i kierowcy, przy czym nierzadko parametry techniczne wozu, jak na przykład ciśnienie, należy modyfikować już w trakcie przeprawy. Na wyposażeniu tego typu „wehikułów” specjalnego przeznaczenia nierzadko znajdują się również wyciągarki, żurawie czy konfigurowalny napęd na wiele osi. Wszystkie te niuanse twórcy starają się odwzorować w nadchodzącej produkcji.

Takie sceny zazwyczaj obserwujemy na kompilacjach z przepraw w Kanadzie lub Rosji

Tym samym do dyspozycji graczy oddanych zostanie kilka mniej lub bardziej znanych pojazdów, przykładowo terenówki UAZ czy ciężarówki i ciągniki KAMAZ. Poruszać nimi będziemy się po błocie, w poprzek rzek, przez lasy i doliny, wykonując różnorakie zadania, jak na przykład załadunek, transport i rozładunek drewna. Teren jest bardzo wymagający, uwzględnić będziemy musieli grząskość podłoża, ciśnienie w oponach, ciężar towaru i warunki atmosferyczne – te bowiem mają być zmienne – otrzymamy również pełny cykl dnia i nocy.

Pełny zakres pracy kamery i wrażenia towarzyszące zmaganiom w widoku z pierwszej osoby oraz dwa tryby sterowania – podstawowy i zaawansowany – powinny przypaść do gustu nawet najbardziej wymagającym kierowcom. Premiowany będzie nie tylko czas wykonania zadania, ale także brak uszkodzeń. Dodatkowo walczyć nam przyjdzie z poziomem paliwa, a monstra, którymi dane nam jeździć – z zablokowanym dyferencjałem, napędem załączonym na wszystkie koła i reduktorem ustawionym na osiągnięcie jak najwyższego momentu obrotowego – potrafią dosłownie pochłaniać ten zasób.

[źródło: Steam]

Podziel się.

O autorze

Osman Waroński

Gram odkąd przestałem raczkować. Jestem samoukiem i lubię eksperymentować ze wszystkim. Nie trawię ignorancji, a nieśmiertelność spożytkowałbym na rozwój osobisty i przyswajanie całej wiedzy Wszechświata. Zawodowo zajmuję się programowaniem i doradztwem technicznym, w ramach pasji piszę i rozmawiam, czego efektem jest między innymi marka HELL Gaming, pod której szyldem organizuję turnieje, konkursy i inne wydarzenia e-sportowe i okołogrowe. Odkąd rozmawiam z komputerami Cthulhu to mój najmniejszy problem.