InSomnia – czy ten ciekawy projekt, który właśnie powrócił na Kickstarter, zaproponuje fanom RPG to, na co czekali? Dokładnie: dieselpunkowego RPG-a o mrocznej, kosmicznej i dość klaustrofobicznej charakterystyce.

Małe, rosyjskie studio MONO ogłosiło dzisiaj, że w celu dalszego rozwoju InSomnia będzie potrzebować wsparcia społeczności. Poprzednim razem zebrali ponad 100 tysięcy funtów, lecz teraz potrzebują jeszcze jednego finansowego zastrzyku, aby ukończyć projekt. Czy ponownie im się powiedzie? W końcu ostatnimi czasy społeczność coraz mniej przychylnie patrzy na taki sposób pozyskiwania funduszy, a już na pewno wezmą pod uwagę fakt, że to druga kampania twórców odnośnie tej gry.


InSomnia na Kickstarterze… po raz drugi

Czy to nie wzbudzi podejrzeń? W końcu poprzednim razem budżet miał się ładnie spiąć. Wiadomo jednak, co powtarzają wszyscy developerzy (a szczególnie indie), że projekty się przedłużają, nierzadko kilkukrotnie, a kasa ucieka z portfela jak szalona. Posłuchajmy jednak, co sami twórcy mają do powiedzenia:

Decyzja o powrocie na Kickstarter nie była łatwa. Po zebraniu ponad 100 tysięcy funtów w poprzedniej kampanii, oszacowaliśmy postępy poczynione w projekcie i stwierdziliśmy, że dotarliśmy do punktu, w którym potrzebujemy dodatkowego finansowania. Pieniądze te przeznaczymy na przekroczenie progu – wyjścia poza Prolog, który został już publicznie udostępniony.

Przerzuciliśmy się z silnika Ogre 3D na UE4, a efekty są powalające – zarówno aspekt wizualny, jak i samo funkcjonowanie gry.

~Anatoliy Gudyuk, Lead Developer, Studio MONO

O ile normalnie daję nieznanym twórcom raczej jedną szansę, o tyle InSomnia jest na tyle ciekawym projektem, że zastanawiam się nad wsparciem jej (choć wcześniejsza kampania umknęła mojej uwadze). Akcja gry ma się toczyć na w połowie opuszczonej, ogromnej stacji międzyplanetarnej, a jej mieszkańcy to uciekinierzy, którzy opuścili swoją umierającą planetę. Mieli trafić do Punktu Ewakuacyjnego, ale przez ostatnie 400 lat nie udało im się tego osiągnąć. Efekty były łatwe do przewidzenia: upadek moralny, problemy społeczne i powolne wymieranie ich cywilizacji. Będą oni musieli rozpocząć jej budowę praktycznie od początku.

Nieco więcej informacji znajdziecie w poniższym video, choć niestety nie ma ani polskich, ani angielskich napisów (to wersja anglojęzyczna):

Podziel się.

O autorze

Parafrazując klasyka, „urodziłem się, aby żyć”, co z niemałą chęcią robię i staram się coś przy tej okazji zrobić/napisać/wynieść – niepotrzebne skreślić. Przy okazji pisania, kawę, herbatę oraz wszelkie przekąski zużywam w ilościach iście hurtowych i tempie, jakiego nie powstydziłby się sam Usain Bolt. W niewyjaśnionych okolicznościach nabyłem także tajemną umiejętność generowania losowych błędów i awarii we wszelkiej maści urządzeniach elektronicznych.
Ulubiony cytat? „Nie wierz we wszystko, co napiszą w internecie” (~Abraham Lincoln). Znajdziecie go również na Gamezilli, gdzie od czasu do czasu spamuje suchymi tekstami.