Jasne, zamiast łuku ma kuszę, nie fruwa tylko skacze po dachach, a po Walentynkach wróci do lania zombiaków po mordach, ale do niedzieli włącznie w Dying Light zapanuje miłość. Spodziewajcie się zatem dwójki nieumarłych całujących się nad konsumowanym właśnie truchłem, wielu uścisków, a nawet dość nietypowej, z pewnością romantycznej kolacji z udziałem zombie i żywego człowieka. Zobaczcie sami, a w komentarzach podzielcie się, jak wy spędzicie święto zakochanych.

Tymczasem Andrzej intensywnie ogrywa The Following, także na dniach spodziewajcie się naszej recenzji, a żeby umilić oczekiwanie polecam materiał o tym, jak zombie ewoluowały na przestrzeni lat.

Podziel się.

O autorze

Niektórzy mówią, że tata zamiast czytać książki, na dobranoc grał z nim w pierwsze Prince of Persia. To nieprawda – robił obie te rzeczy, stąd zamiłowanie zarówno do czytania jak i gier komputerowych. Szczecinianin z urodzenia, Warszawiak z wyboru, żeglarz z miłości, a palacz – bo tak. Laureat prestiżowego konkursu „Zbierz 24 punkty i zamień prawo jazdy na bilet miesięczny”. Na portalu odpowiada między innymi za uspokajanie naczelnego. „Spokojnie, Andrzejku. Wyklepie się”, zwykł mawiać.