Kilka dni temu 2K Games udostępniło zremasterowane fragmenty swojej trylogii. Nowy Let’s Play z BioShock: The Collection pokazuje, że edycja nie zapowiada się aż tak źle, jak mi się wydawało.

No właśnie, właśnie. Bo ja z kolei kilka tygodni temu informowałam Was o planach developerów, dotyczących odświeżenia całej serii BioShocka. Nie powiem, żebym szczególnie się z tego powodu cieszyła – uważam remastery za zło konieczne. Ktoś na pewno się nimi zadowoli, ja natomiast niekoniecznie.

Dziś mamy nieoficjalny Dzień Let’s Playów 😉


Let’s Play z BioShock: The Collection ma swoje momenty

Ale nie zawsze. Muszę przyznać, że niektóre kawałki robią ogromne wrażenie, zwłaszcza te z pierwszej odsłony trylogii (i to właśnie ją możecie obejrzeć na powyższym filmiku). Należy jednak zauważyć, że spora część wcale jakoś rewelacyjnie nie wygląda. Skok na kasę? Nie mnie oceniać, gdyż za oryginałami nigdy nie przepadałam i nowa grafika w remasterach również mnie do tego uniwersum nie zachęca. Choć nie ukrywam, że wygląda bajecznie.

Let’s Play z BioShock: The Collection udostępniono w jakości Full HD i w sześćdziesięciu klatkach na sekundę. Patrzcie zatem, moi drodzy, i podziwiajcie. W tym miejscu możecie obejrzeć fragment z „dwójki”, a tu czeka na Was kawałek nowego Infinite.

Przypominam, że odświeżona edycja ukaże się 16 września na pecetach, Xboksie One oraz PlayStation 4, chociaż ostatnimi czasy pojawiły się w internecie plotki, jakoby miała zadebiutować trzy dni wcześniej. Zainteresowani?

Podziel się.

O autorze

Aleksandra Olszar

Choć do idealisty mi daleko, niczym prawdziwy romantyk wierzę, że mam w tym świecie do spełnienia jakąś ważną rolę. Jestem fanatyczną miłośniczką trylogii Mass Effect (serio, bardziej nawiedzonego maniaka nie znajdziecie) i wyznaję zasadę, że gracz ma tyle żyć, w ile gier zagrał. Wszystkie moje pasje miały początek już we wczesnym dzieciństwie, a ja jako duże dziecko do dziś rozwijam się w ich kierunku.