Moonlighter, czyli jak kampania na Kickstarterze pokazuje co ma wspólnego action-RPG oraz rogue-like z odrobiną zarządzania, połączone przy pomocy genialnego pixel artu.

Kampania crowdfundingowa już przyniosła twórcom korzyści, ponieważ Digital Sun Games łatwiej teraz znaleźć (promocja na pierwszej stronie sekcji „Games”), ale otrzymali oni również spokojny sen – z planowanych 40 000 $ już zebrali… 85 000 $. Nic, tylko gratulować!


Moonlighter – bawienie się rozgrywką

Uwielbiam mixy gatunkowe. Często w niejednej grze widzę potencjał do uczynienia jej jeszcze lepszą, między innymi poprzez dodanie elementów znanych mi z innych tytułów. I tak choćby Fallout 4, choć ogólnie mam do niego spory dystans, jest częściowo tym, czego brakowało mi w trójce i New Vegas, a co w dwójce zaoferowały mody, czyli tworzenie własnego „państwa” (a raczej sieci społeczności).

Takim mixem wydaje się też być Moonlighter, którego twórcy w świetnym pixel arcie zawarli jednocześnie parę elementów, które wprost uwielbiam: RPG w odmianie action, do tego trochę skradania (rogue-like) oraz nawet zarządzania („shopkeeping”). Niezwykle cieszy mnie fakt, że developerom już udało się uzbierać wymaganą kwotę, a jeszcze bardziej to, że już przebito początkowy próg o ponad 200%, choć do końca kampanii jeszcze ładnych parę dni. Sam też dołożyłem swoją cegiełkę!


Moonlighter – bohater co nie miara!

Will, żądny przygód sklepikarz, potajemnie marzy o zostaniu prawdziwym herosem. Jednak aby zarobić na swoje marzenie, musi wędrować do lochów, które (jakżeby inaczej) znajdują się tuż obok jego rodzinnego miasta. Żeby stać się tym, kim zawsze chciał będzie musiał całkiem sporo zarobić – i tu kręci się główna oś gameplaya. Bohater wkracza do lochów, tłucze wszystkich jak popadnie, zgarnia łupy, sprzedaje je w mieście, a za zarobione pieniądze ulepsza ekwipunek, który wykorzysta w lochach, w których…

Resztę historii pewnie znacie. Najlepiej wyjaśni wszystko powyższy trailer, który przygotowano specjalnie z okazji startu kampanii na Kickstarterze. Obecnie Moonlighter znajduje się w wersji pre-alpha, czyli bardzo, bardzo wczesnej, jednak zgromadzone pieniądze przyczynią się (mam nadzieję) do szybkiego rozwoju projektu, który wprost zaprasza mnie do jak najprędszego wypróbowania go w praktyce.

Podziel się.

O autorze

Parafrazując klasyka, „urodziłem się, aby żyć”, co z niemałą chęcią robię i staram się coś przy tej okazji zrobić/napisać/wynieść – niepotrzebne skreślić. Przy okazji pisania, kawę, herbatę oraz wszelkie przekąski zużywam w ilościach iście hurtowych i tempie, jakiego nie powstydziłby się sam Usain Bolt. W niewyjaśnionych okolicznościach nabyłem także tajemną umiejętność generowania losowych błędów i awarii we wszelkiej maści urządzeniach elektronicznych.
Ulubiony cytat? „Nie wierz we wszystko, co napiszą w internecie” (~Abraham Lincoln). Znajdziecie go również na Gamezilli, gdzie od czasu do czasu spamuje suchymi tekstami.