Zbliża się okres świąt Wielkiejnocy. W związku z tym wielu z Was na pewno potupta rano ze święconką, w której znajdzie się wiele symboli świątecznych – kiełbaska, baranek, chleb oraz… jajka. Te ostatnie nie są tylko uznawane w religii, ale także w grach wideo. Nie przyjmują one jednak żadnej formy strawy (nie licząc niektórych tytułów, gdzie faktycznie się je konsumuje :)), ale znane są jako… Easter Eggi.

Jak podaje Wikipedia, Easter Egg (dosł. z ang. wielkanocne jajo) to różnego rodzaju nawiązania do rzeczywistości (również wirtualnej) zamieszczane przez twórców w swoich produkcjach. Mają najczęściej akcent humorystyczny. Mogą nawiązywać do filmów, literatury lub sławnych postaci. W skrócie są to różne sekwencje, które mają wywołać uśmiech na twarzy gracza przez nawiązanie do znanych symboli popkulturowych. Zazwyczaj „isteregi” są mocno ukryte, a dojście do nich wymaga wykonania odpowiedniej czynności.

Z okazji Wielkanocy przedstawiamy Wam listę najciekawszych „jajek”, które do tej pory zostały odkryte przez graczy. Nadmienię tylko, że poniższa lista nie ma charakteru rankingowego. Dodatkowo, jeżeli sami znacie jakieś fajne Easter Eggi – podzielcie się nimi w komentarzach! A teraz jedziemy!


1. Wiedźmin 2 – nieudany „Skok Wiary”

Seria o Geralcie z Rivii to klasa sama w sobie. Liczba smaczków, jakie producenci upchali w swojej trylogii jest więcej niż imponująca. Najbardziej rozpowszechnionym jajeczkiem w drugiej części gry są zwłoki człowieka w białym stroju, które leżą powykręcane przy stogu siana. Geralt, podchodząc do miejsca tragedii, kwituje sytuację słowami: „Tia, nigdy się nie nauczą…”

Najciekawsze Easter Eggi w grach wideo!

Oczywiście denat to martwy asasyn z serii Assassin’s Creed. W grze od Ubisoftu jednym z elementów fabuły był tak zwany „Skok Wiary”, który polegał na zeskoczeniu z bardzo dużej wysokości w stóg siana. Tym razem chyba się nie udało…


2. Diablo II – krowi poziom

Jest to jeden z najbardziej rozpoznawalnych Easter Eggów w całej historii gier wideo. Chodzi oczywiście o słynny krowi poziom, którego istnienie zna chyba każdy. Niestety ze znajomością genezy żartu jest już gorzej.

Najciekawsze Easter Eggi w grach wideo!

Wszystko zaczęło się od części pierwszej, gdzie gracz mógł wchodzić z niektórymi krowami w interakcję. Spokojnie, nie było żadnych dewiacji – ot, po kliknięciu na Mućkę, ta wydawała przeciągłe muczenie. Jednak po kliknięciu w nią kilkukrotnie, zamiast muczenia gracz mógł usłyszeć jakąś sentencję w ludzkiej mowie. Stąd wielu fanów tajemnic uznało, że musi to być związane z istnieniem jakiegoś tajemniczego poziomu.

Gracze zaczęli wręcz molestować twórców gry pytaniami, czy taka lokacja w grze istnieje. Ci szli w zaparte, za każdym razem odpisując: „There is no cow level”. Poddali się przy drugiej części gry i stworzyli ukryty poziom, w którym gracz walczy z legionem krów uzbrojonym w halabardy.


3. Diablo III – tęczowy poziom

Skoro już jesteśmy przy Diablo, warto też wspomnieć o specjalnym poziomie ukrytym w najnowszej części hack’n’slasha od Blizzarda. Jest nim Kaprysowo (w angielskiej wersji Whimshyshire), które jest odpowiednikiem mućkowatej lokacji z „dwójki”. Tym razem gracz nie staje w szranki z krowami, ale puchatymi misiami, kwiatuszkami oraz jednorożcami.

Najciekawsze Easter Eggi w grach wideo!

Zapewniam Was, że takiej ilości słodkości nie zniesie nawet najtwardszy wojownik.


4. Far Cry 4 – szybkie przejście gry

Czwarta część sandboksowej strzelaniny od Ubisoftu była jedną z bardziej udanych z całej serii. Far Cry 4 przenosi gracza do Kyratu – niewielkiej fikcyjnej krainy, której mieszkańcy przywiązani są do tradycji oraz prostego trybu życia. Krajem wstrząsa jednak wojna domowa, będąca wynikiem poczynań Pagan Mina, ekscentrycznego watażki, który mianuje się władcą Kyratu. Tutaj właśnie pojawia się gracz i staje przed ciekawą historią i godzinami spędzonymi przy tytule… albo i nie.

Najciekawsze Easter Eggi w grach wideo!

Na samym początku gry Paga Min zaprasza nas na kolację. W pewnym momencie główny antagonista zostaje wezwany w ważnych sprawach. Wychodząc prosi nas, abyśmy na niego poczekali. 99% graczy w tym momencie daje nogę z posiadłości blondyna i zaczyna przygodę z tytułem. Jeżeli jednak grzecznie poczekamy na powrót Mina, ten pozwoli nam złożyć urnę z prochami matki w świątyni i… odlecieć.


5. Max Payne 3 – lekcja muzyki

Max Payne to nie tylko twardziel potrafiący celnie strzelać z każdej giwery, jaka wpadnie mu w ręce, ale także utalentowana dusza. Jedną z ukrytych umiejętności Maxa jest… gra na pianinie.

Najciekawsze Easter Eggi w grach wideo!

Jeżeli podczas pokładania kolejnych fal wrogów znajdziemy trochę czasu na eksplorację poziomu, warto zatrzymać naszego protagonistę przy jednym z trzech pianin, które znajdują się w rozdziałach 1, 8 oraz 12. Max z lubością obejrzy instrument, a potem zacznie na nim grać… melodię tytułową z pierwszej części gry.


6. Hitman (seria) – You had one job, Allan!

Serii Hitman chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Skradanka o łysym skrytobójcy, który potrafi wyeliminować swój cel w bardziej fantazyjny sposób, niż zwykła kulka w łeb, od zawsze miała wielu fanów. Ludzie cenią ją za pomysłowość, klimat oraz profesjonalne podejście do tematu. Niestety wspomniany profesjonalizm zachwiał jeden z pracowników studia produkującego Hitmana. Stało się to za sprawą skrzynki z owocami morza, jaką gracz może podnieść w jednym z etapów w Hitman: Bloodmoney.

Najciekawsze Easter Eggi w grach wideo!

Po wyskoczeniu okienka, w którym powinien być zawarty opis przedmiotu, gracze mogli przeczytać notkę do niejakiego Allana o treści: „Allan, please add details”. Niestety Allan nie „addnął detailsów” i gra została wydana z takim byczkiem. Co ciekawe, tekst ten stał się sztandarowym Easter Eggiem w serii od Eidos i możemy go zobaczyć w Hitman: Rozgrzeszenie (etap na strzelnicy, po uzyskaniu 666 punktów) czy na ekranie startowym najnowszej części gry Hitman z 2016 roku.

Najciekawsze Easter Eggi w grach wideo!

Skoro przy Hitman: Rozgrzeszenie jesteśmy, to warto też wspomnieć o smaczku, który został zawarty w jednej z misji o nazwie „End of the Road”. Zadaniem Hitmana jest wykończenie pewnego jegomościa, którego przywieźliśmy w bagażniku na sam środek niczego. Wokoło mamy tylko kaktusy, suchą ziemię, naszą ofiarę biegającą w samych gatkach oraz stado sępów nad głową. Oczywiście delikwenta można rozwalić zwykłym strzałem w głowę, ale to by było za proste.

Najciekawsze Easter Eggi w grach wideo!

Jeżeli gracz ustrzeli wszystkie sępy, jakie znajdują się na mapie, odblokuje się specjalna sekwencja egzekucji gołego nieszczęśnika. Zginie on pod kołami… lodziarki, która dziwnym trafem przejeżdżała akurat w tym rejonie. Ice Ice Baby!


7. Crysis 2 – imprezowa winda

Seria Crysis to nie tylko wyznacznik trendów wydajnościowych komputerów, ale też kawał dobrego FPS-a, przy którym gracze przesiedzieli niezliczoną liczbę godzin. Aby jednak rozruszać stare kości, warto zagrać w drugą część serii i dojść do misji „Idzie Nieboszczyk”.

Wychodząc z windy gracz może udać się na prawo, by po pokonaniu dwóch zakrętów dojść do panelu zasilającego wspomniane wyciągi. Wystarczy teraz włączyć zasilanie, wrócić do naszej windy, zajrzeć do dźwigu obok, wstać i zacząć kręcić kuperkiem!


8. Gothic II – palisada dla picu

Tytułu od Piranha Bytes nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. To, co wyróżnia grę, to na pewno mega lepki klimat, specyficzny sposób sterowania oraz spory realizm, jeżeli chodzi o warstwę społeczną gry. Jak w każdym zacnym tytule, tak i w Gothicu umieszczono kilka smaczków.

Najbardziej znanym jest motyw z palisadą orków w Gothicu II, której istnienie w grze tłumaczone jest tym, że ma być ostatnią linią obrony przed hordą wściekłych, zielonych barbarzyńców. Gracze to jednak sprytne bestie i chcieli zobaczyć na własne oczy, jak ta horda wygląda.

Nie trzeba było długo czekać, aż któryś spryciarz znajdzie sposób na przedostatnie się przez zaporę. Dokonać tego można wspinając się na deski od strony rzeki lub po prostu użyć kodów. A co się znajduje po drugiej stronie drewnianego muru? Puste pole, a na jego środku tabliczka z tekstem napisanym przez Potężnego Obcego Krasnoluda. Tekst ten głosi, że faktycznie nic za palisadą nie ma, a sam gracz jest nawet pochwalony za odkrycie drogi na drugą stronę muru.

Najciekawsze Easter Eggi w grach wideo!


9. Red Faction: Armageddon – Mr. Toot

Red Faction: Armageddon to osadzona w realiach science fiction strzelanina TPP, będąca czwartą odsłoną cyklu studia Volition. Główny bohater gry, Darius Mason, staje do walki przeciwko agresywnej i szybko opanowującej ludzkie kolonie rasie, aby wykurzyć ją z rodzimej planety. Eksterminacji robactwa dokonuje dzięki sporemu arsenałowi broni, ale najlepsza giwera czeka na gracza po ukończeniu wątku głównego.

W jednym etapie, za ukrytą ścianą, gracz może odnaleźć tajemniczą broń, która swoim wyglądem przypomina tęczowego jednorożca. Po skończeniu gry i odblokowaniu znaleziska szybko się okazuje, że wygląda jak jednorożec. Broń faktycznie jest puchatym konikiem z kolorowym rogiem na czole. Armata nosi nazwę Mr. Toot, co można luźno przetłumaczyć jako Pan Gwizdek lub Pan Trąbka.

Nazwa ta nie jest przypadkowa, gdyż tęczowa giwera naprawdę robi sporo hałasu podczas jej używania. A jak się z niej strzela? Niech poniższy filmik będzie najlepszą odpowiedzią.


10. Dying Light: The Following – porwanie przez kosmitów

Dying Light: The Following to największe rozszerzenie do gry Dying Light – rodzimego tytułu akcji studia Techland z 2015 roku. Jak na tytuł z otwartym światem przystało, nie mogło w nim zabraknąć różnych smaczków, które mają wywołać u gracza banana na twarzy. Jednym z ciekawych jest kontakt z istotami pozaziemskimi, jednak dotarcie do tego Easter Egga wymaga trochę zachodu.

Zombie-ugryź-kto, czyli Harry Potter w Dying Light: The Following!

Przede wszystkim gracz musi zebrać piętnaście specjalnych kamieni, które są rozsiane po całej mapie. Położenie niektórych z nich różni się dla wersji konsolowej i PC, tak więc trzeba mieć oczy otwarte szeroko. Kiedy w naszym ekwipunku znajdują się wszystkie kamienie, gracz może ułożyć je na specjalnym diagramie, narysowanym na podłodze na strychu w jednym z domów. Gdy tylko wszystkie minerały znajdą się na swoich miejscach, nad domem pojawi się statek kosmiczny, który porwie naszego protagonistę.

Porwanie będzie przedstawione jako genialna cutscenka, a po powrocie na Ziemię nasz protagonista zostanie nagrodzony specjalną bronią oraz planami jej wytworzenia. Zdradzę Wam tylko, że przeżycie tych eksperymentów jest warte zachodu 🙂

Podziel się.

O autorze

Łukasz „MiqT” Mitka

Gracz, amator dobrej animacji, kina wszelkiego, smacznej książki oraz… wieczne dziecko. Człowiek lubujący się w ciekawych dyskusjach, często idący na przekór wszystkim. Posiadacz bardzo specyficznego poczucia humoru, dzięki czemu skutecznie segreguje grono swoich znajomych. A tak ogólnie to misio do rany przyłóż.