Zagrożeń w sieci jest mnóstwo, szkodliwe oprogramowanie czai się niemal na każdym kroku. Zazwyczaj ma na celu sprawienie psikusa, destabilizację sprzętu lub przyniesienie korzyści dla twórcy.

Ostatni z celów kojarzy się przede wszystkim ze wszelkiego rodzaju ransomware, które szyfruje dane i wyłudza pieniądze od ofiar. Teraz pojawiło się nowe zagrożenie. Z pozoru niegroźne i na pierwszy rzut oka niezauważalne, lecz na dłuższą metę na pewno uciążliwe i przynoszące dużą korzyść dla sprawcy.

Każdy z nas w ciągu miesiąca przegląda dziesiątki, jeśli nie setki stron internetowych. To właśnie one są źródłem problemu. I nie mówię tu o witrynach, które są podejrzane na pierwszy rzut oka i infekują nasze maszyny od razu po pobraniu zawartości. Kłopotliwe zaczynają być strony, które od zawsze wydawały się bezpieczne, jak na przykład weszlo.com.

Nowe zagrożenie, które może spowolnić nasze komputery

Większość z Was zapewne słyszała o możliwości kopania kryptowalut. Proces ten jest bardzo żmudny i wymaga dużej mocy obliczeniowej. Jedną z nich, monero, można pozyskiwać za pomocą skryptów Javy. Jako że witryna internetowa składa się z wielu skryptów, wystarczy umieścić skrypt odpowiedzialny za pozyskiwanie kryptowaluty w serwisie, który dziennie odwiedza parę tysięcy osób, i cieszyć się z napływającego zysku. Uruchomienie takiego skryptu zwiększa zużycie procesora, kart graficznych i pobór prądu u ofiary.

Jak to jest możliwe? Otóż wiele serwisów umieszcza u siebie całe mnóstwo reklam. Sprytniejszy użytkownik jest w stanie umieścić taki skrypt w reklamie i po prostu czekać. Obecność tego typu szkodliwego oprogramowania została potwierdzona na portalach wcześniej już wspomnianego weszlo.com, ThePirateBay, telewizji Showtime, a także polskich: gazeta.pl czy myfitness.pl.

Rozwój i przebiegłość osób, które liczą na łatwy zysk, sprawią, że z tego typu problemami będziemy mieli prawdopodobnie do czynienia coraz częściej. Niektóre z programów antywirusowych są już w stanie blokować szkodliwy skrypt Javy i niedługo pewnie będą to robić już wszystkie, ale z pewnością znajdzie się nowy sposób, aby napsuć krwi niczego nie spodziewającym się użytkownikom.

[źródło: Zaufana Trzecia Strona]

Podziel się.

O autorze

Adrian Czech

Bardzo lubię ratować świat, dlatego jestem wielkim fanem wszelkiej maści RPG-ów (choć nigdy nie tknąłem serii The Elder Scrolls), Mass Effecta i twórczości Blizzarda, ale serie Grand Theft Auto i Max Payne również nie są mi obce. Od dziecka kibic Realu Madryt. Nadmiar czasu lubię spożytkować na podróżach, książkach, serialach i filmach. No i w ciemno łykam kolejne odcinki Dragon Balla oraz ekranizacje ze stajni Marvela.