Legenda w świecie gier wideo, Peter Moore, poinformował swoich fanów na oficjalnym koncie Twitter o zakończeniu swojej życiowej przygody z wirtualnym rynkiem.

O Moorze można pisać wiele. Jest on jedną z bardziej liczących się postaci na rynku gier wideo. Swoją przygodę z firmami tworzącymi wirtualną rozgrywkę Moore zaczął w studiu SEGA. To właśnie za jego czasów udało się odnieść prawdziwy sukces platformie Dreamcast.

Peter Moore żegna się z branżą gier

W 2003 roku Peter pożegnał się z Japończykami, aby chwilę potem zasilić szeregi amerykańskiego giganta – Microsoftu. Jego zadaniem było zwiększenie zainteresowania najnowszym dzieckiem firmy, konsoli Xbox. Został włączony także w kampanię promocyjną konsoli Wii, gdzie udało mu się odnieść spore sukcesy.

Ostatnim przystankiem Moora, jeżeli chodzi o branżę gier, było Electronic Arts. Peter został zatrudniony do działu zajmującym się wszystkimi grami sportowymi EA. Jego osoba była mocno kojarzona z takimi markami, jak FIFA czy NHL. Peter brał czynny udział praktycznie w każdym materiale promocyjnym tych tytułów, co oczywiście odbijało się dobrze na sprzedaży.

Osoba Moora pojawiła się także w jednym odcinku South Park, zagrał epizodyczną rolę zombie w filmie „Dom Śmierci”, zaś jego twarz można też zobaczyć na liście gończym w grze Need for Speed: Most Wanted. Prócz tego Moore posiada ciekawą kolekcję tatuaży – jeden z gry Halo 2, drugi natomiast z Grand Theft Auto IV.

Peter Moore żegna się z branżą gier

O swoim odejściu Peter poinformował na swoim koncie na Twitterze. Zamieścił tam bardzo emocjonujący list, w którym podsumowuje wszystkie swoje lata spędzone w branży gier wideo. Dodatkowo zamieścił też krótki filmik, który ma być swoistym résumé całej jego kariery.

Zakończenie epizodu Moora z grami związane jest z przyjęciem posady jako CEO zespołu piłkarskiego Liverpool z początkiem marca 2017 roku.

[źródło: Twitter]

Podziel się.

O autorze

Łukasz „MiqT” Mitka

Gracz, amator dobrej animacji, kina wszelkiego, smacznej książki oraz… wieczne dziecko. Człowiek lubujący się w ciekawych dyskusjach, często idący na przekór wszystkim. Posiadacz bardzo specyficznego poczucia humoru, dzięki czemu skutecznie segreguje grono swoich znajomych. A tak ogólnie to misio do rany przyłóż.