Zdążyliście ograć wszystkie tytuły, które mieliście w planach na ten rok? Ja też nie i zanosi się na to, że powinnam jak najszybciej sprzątnąć półkę wstydu, ponieważ 2018 przyniesie wiele nowych produkcji.

Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Nie zmienia to jednak faktu, że wymienione produkcje na pewno zostaną w mojej pamięci na długo. Dlatego też zasłużyły na to, by w podsumowaniu roku 2017 zaznaczyć swoją obecność.


Gra roku: HORIZON ZERO DAWN

Ostatnią produkcją, w której spędzałam porównywalną ilość czasu, był Wiedźmin 3: Dziki Gon. Horizon Zero Dawn na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się na tle innych RPG-ów. Obecnie bardzo ciężko zaskoczyć graczy, wydaje się, że wszystko już gdzieś widzieliśmy. Z drugiej strony warto mieć świadomość, że skoro pewne schematy działają, to po co na nowo wynajdować koło. Pomimo tego, że twórcy z Guerilla Games powielili  wiele elementów, to jednak ubrali je w świeższe szaty, dzięki czemu ciężko oderwać się od konsoli. Bardzo przyjemny gameplay, ciekawy świat, który chce się zwiedzać, troszkę zawiła, acz intrygująca historia i przepiękna grafika. Jedyne zarzuty, które, mam nadzieję, w kolejnej części ulegną poprawkom, to mało wyrazista główna bohaterka oraz zadania poboczne. Dodatek Frozen Wilds niestety mnie ominął i z niecierpliwością wyczekuję ponownego spotkania z ogromnymi maszynami.


Zaskoczenie roku: LIFE IS STRANGE: BEFORE THE STORM

Prequel jednej z najlepszych gier 2015 jest dla mnie największą niespodzianką tego roku z dwóch powodów. Po pierwsze, chyba nikt nie spodziewał się, że powrót do Arcadia Bay będzie jeszcze możliwy. Zapowiedź produkcji podczas targów E3 to jeden z najlepszych momentów corocznej imprezy, odbywającej się w Los Angeles. Po drugie, miałam sporo obaw dotyczących tytułu. Zmiana twórców, aktorów dubbingujących, obsadzenie Chloe w głównej roli, przedstawienie postaci Rachel Amber. Studio Deck Nine rzuciło się na głęboką wodę, ale szczęśliwie, cało i zdrowo dotarło do brzegu. Ostatecznie prequel jest fantastycznie opowiedzianą historią, którą każdy fan Life is Strange poznać powinien.


Rozczarowanie roku: WOLFENSTEIN II: THE NEW COLOSSUS

Zanim mnie zlinczujecie, chcę podkreślić, że nie uważam ostatniej przygody Williama Blazkowicza za złą grę. Po prostu pewne aspekty produkcji sprawiły, że zawiodłam się na tym tytule, a naprawdę na niego czekałam, ponieważ The New Order jest jedną z najlepszych produkcji, w jakie grałam. Nowi bohaterowie nie przypadli mi do gustu, weltschmerz Blazka, który trwał troszkę za długo, nie był dla mnie zrozumiały. Ostatecznie czarę goryczy przelały absurdy w fabule. Podobnie jak w poprzedniej części, gameplay jest najmocniejszą stroną produkcji, ale to niestety tyle. Na pochwałę zasługują również retrospekcje Williama i możliwość powrotu w rodzinne strony. Dla mnie pierwsze skrzypce zawsze grają historia i bohaterowie, a jak to mówią, jesteś tak silny, jak silny twój najsłabszy punkt. Stąd taki werdykt.


Najbardziej oczekiwane produkcje: DAYS GONE, THE LAST OF US PART II

Na ten drugi tytuł czeka chyba każdy posiadacz konsoli Sony. Mam przeczucie, że w przyszłorocznym podsumowaniu roku The Last of Us Part II pojawi się ponownie w tej samej kategorii. Widzieliśmy dwa zwiastuny, Neil Druckmann nadal nie chce niczego ujawniać, a na chwilę obecną gotowa jest lekko ponad połowa gry. Wiemy tylko, że ma być brutalniej i jeszcze bardziej mrocznie. Mam nadzieję, że Days Gone również będzie obecne w zestawieniu w przyszłym roku, ale w kategorii produkcja roku. Tematyka zombie zalicza ostatnio tendencję spadkową w grach, ale twórcy z Bend Studio sugerują nieco świeższe podejście do problemu. I na dodatek będzie można jeździć na motocyklach! Czego chcieć więcej?


Podsumowanie

To był naprawdę udany rok dla graczy. Premier było tyle, że nie zdążyłam wszystkiego ograć. Co gorsze i naturalnie lepsze, w 2018 roku twórcy nie zwolnią tempa. Do beczki miodu muszę dodać jednak łyżkę dziegciu, ponieważ bez afer się nie obyło. Te nieszczęsne lootboxy, mikropłatności, zamknięcie Visceral Games, rzekome problemy w CD Projekt RED. Nawet skandale rodem z Hollywood nie ominęły branży gier. Momentami było również politycznie. Jeśli zaś chodzi o nasze rodzime podwórko, to trzeba zwrócić uwagę, że polski gamedev nadal przeżywa złoty wiek. Liczba premier tytułów powstałych nad Wisłą i wydanych w tym roku jest naprawdę imponująca. Oby tak dalej.

Podziel się.

O autorze

Zakochana w grach od pierwszej sesji na Pegasusie, miłośniczka otwartych światów i dobrej fabuły. Fanatyczka uniwersum Wiedźmina, zarówno tego wirtualnego, jak i książkowego. Oprócz gier uwielbia seriale, filmy i literaturę fantastyczną.