Pamiętacie może, na czym polega powieść paragrafowa? Jeśli nie, zerknijcie tutaj, tutaj i tutaj.

Ruszamy z nowym cyklem powieści, której bohaterem jest największy detektyw naszych czasów, obdarzony niezwykłą zdolnością do wpadania we wszelkie możliwe tarapaty, potrafiący zarazem odnaleźć się w każdej sytuacji. Tym detektywem jesteście właśnie Wy. Wszyscy razem i każdy z osobna.

Raz na dwa tygodnie (a jeśli Wam się spodoba, to nawet raz na tydzień) będziecie mieli okazję głowić się nad rozwiązaniem sprawy nietypowego morderstwa, mając wpływ na dalsze losy bohaterów. To od Was będzie zależeć choćby to, gdzie rozgrywać się będzie akcja, kto zginie, jakie dowody pojawią się na Waszej drodze… To Wy podejmujecie wybory. A każdy wybór będzie rodził konsekwencje. Zainteresowani?


Wielka niewiadoma

Miasto pogrążone było w strugach deszczu. Spadające krople rozbijały się o zawieszone między brukowanymi ulicami koszule i prześcieradła, jeszcze przed chwilą schnące w blasku słonecznego dnia. Chmury, które bezszelestnie zasnuły niebo, pojawiły się nagle i niespodziewanie, otwierając się na kryte gontem dachy, by hałaśliwie oznajmić o swoim istnieniu. Ludzie pospiesznie chowali się w bramach i przyulicznych knajpkach, wymieniając między sobą zmoknięte uśmiechy i komentując nagłą zmianę pogody. Dzieci wskakiwały w ledwo powstałe kałuże, psy tarzały się w podwórkowych błotach. Deszcz, podobnie jak tamtejszy dzień, był ciepły, radosny i długi. Przynajmniej takim go zapamiętałeś.

Patrzysz na zdjęcie spowitego deszczem miasta i starasz się odtworzyć chwile, z których niewiele już pamiętasz. Masz w sobie jakieś nieuchwytne poczucie tamtego dnia, jednak w żaden sposób nie jesteś sobie w stanie przypomnieć, czego ono dotyczy. A jest to, jak mniemasz, kluczowe dla sprawy.

Wstajesz z fotela i powoli podchodzisz do okna. Nieprzenikniona ciemność świata za szybą zmusza cię do spojrzenia w otoczone drewnianą framugą odbicie. Widzisz trzydziestosześcioletnią, zmęczoną twarz, okalaną kilkudniowym, niechlujnym zarostem, zapadnięte policzki i czujne, błyszczące błękitem oczy. Czarne włosy giną w cieniu niedoświetlonego pomieszczenia, a ściśnięte w zamyśleniu usta prezentują się jak grymas bólu. Przyglądasz się chwilę odbiciu, aż zygzak błyskawicy rozcina je w pół, ujawniając szalejącą za oknem burzę.

– Czasem warto sobie odpuścić, wiesz? – odzywa się miękki głos za twoimi plecami – Gdyby tę sprawę dało się rozwiązać, już dawno ktoś by to zrobił. Mądrzejsi od ciebie próbowali.

– Widocznie byli za mało uparci – odpowiadasz swojemu odbiciu i odwracasz się. – Nie  możesz spać?

Posyła ci krótki, zmęczony uśmiech. Burza kasztanowych włosów otacza jej śliczną twarz niczym bluszcz porastający tajemniczy ogród; wśród tego zagajnika błyszczy para idealnie okrągłych, uśmiechniętych zwierciadeł duszy.

– Twoje myśli są na tyle głośne, że i trupa by obudziły – odpowiada i podnosi się delikatnie na łóżku. – Nie możesz rozwiązywać zagadek w godzinach południowych? Nocy należy się szacunek. Snu również.

Uśmiechasz się do niej słabo. Kręci głową i z westchnieniem nakrywa się kołdrą. Wiesz, że ma rację. Nie potrafisz zwalczyć jednak w sobie tej niemocy, którą wywołuje w tobie ta sprawa. Sprawa, której od dziesięciu lat nikt nie potrafił rozwiązać. Sprawa, która ze zwykłego, pospolitego i bezsensownego morderstwa, jakim jest ten świat wypełniony, stała się twoim na wskroś osobistym udziałem.

Sprawa, która wykracza poza twoje pojmowanie świata.

Sprawa, która spędza sen z powiek tak tobie, jak i połowie miasta.

Sprawa, która przerasta cię w każdym aspekcie.

Miejscowi nazywają ją “Gniewem Lasu”.

 

Podziel się.

O autorze

Uwielbiam górskie wędrówki i leśne spacery. W chwilach tak wolnych, jak i bardzo szybkich czytam książki i zatapiam się w niezmierzone światy gier komputerowych. Jestem ciekawy świata i staram się go tak poznawać, jak i tworzyć.

  • Już jest druga część, z decyzjami do podjęcia! 🙂

  • Wincyj paragrafówek! Wincyj!:)

  • Radek Stoszek

    Zainteresowani i to bardzo! Cykl zaczyna się dość typowo, ale wyczuwam ogromny potencjał i czekam na kolejną część.