Tytuł startowy przygotowany na premierę Nintendo Switch okazał się ogromnym sukcesem, cierpiał jednak na dość uciążliwą wadę, jaką była niezadowalająca, w pewnych sytuacjach, płynność obrazu.

Każdy gracz ceni sobie stabilne działanie gier, więc nawet minimalny spadek wydajności pozostawia po sobie niesmak. Po premierze Legend of Zelda: Breath of the Wild zaczęły pojawiać się głosy, jakoby konsola nie zawsze była w stanie zagwarantować przyjemną rozgrywkę, ze względu na zastosowanie zbyt słabych podzespołów.

Największy problem Legend of Zelda: Breath of the Wild rozwiązany?

Nintendo najwyraźniej również widziało ten problem i postanowiło coś z tym zrobić. Rozwiązaniem na spadającą liczbę klatek jest ostatnia łatka, oznaczona numerem 1.1.1. Naprawia ona problemy związane z płynnością i udowadnia tym samym, że wina nie leżała po stronie sprzętu, lecz niedopracowanego kodu gry. W serwisie YouTube znaleźć można porównanie przeprowadzone przez ElAnalistaDeBits, które pokazuje znaczną poprawę, jaką przynosi patch 1.1.1 względem poprzedniej wersji gry.


Doczekaliśmy się czasów, w których Nintendo wypuszcza łatki do swoich gier. Co jeszcze?

Japońska firma wiele zaryzykowała wypuszczając na rynek bardzo odważną konstrukcję, jaką jest Switch, toteż wszelkie wpadki związane z tą konsolą mogą być bardzo źle odebrane przez potencjalnych nabywców sprzętu. Tym bardziej cieszy fakt, że Nintendo stara się poprawiać kwestie techniczne swoich produkcji, które wyróżniają się świeżością i odważnym podejściem do rozgrywki na tle nudnej i wtórnej konkurencji, która zdominowała rynek gier AAA.

Na Switcha zapowiedziano wiele tytułów, w tym również multiplatformowych, jak tegoroczna FIFA, która korzystać będzie najprawdopodobniej z silnika graficznego Frostbite, a więc bardzo zaawansowanej i wymagającej technologii. Możecie się również spodziewać portu Skyrima, który mimo wieku wciąż ma spore zapotrzebowanie na wydajność. Wydaje się więc, że swoje prawdziwe możliwości konsola Nintendo będzie dopiero miała okazję pokazać, już teraz zresztą multiplayerowa gra Splatoon 2 działa na niej w stabilnych 60 klatkach na sekundę, co przy dynamicznej akcji i dobrze wyglądającej grafice nastraja bardzo pozytywnie.

Największy problem Legend of Zelda: Breath of the Wild rozwiązany?

Nam, graczom, nie pozostaje więc nic innego, jak trzymać kciuki, żeby pozostałe gry Japończyków okazały się równie dobre, co Legend of Zelda: Breath of the Wild i działały na Switchu bez najmniejszych problemów.

[źródła: Shacknews, YouTube]

Podziel się.

O autorze

Można powiedzieć, że jestem skrajnym racjonalistą, który do myślenia używa mózgu, a sercu zostawia pompowanie krwi. Z tego powodu najbardziej cenię sobie czyste myśli wyrażone w jak najprostszej formie i wszelki minimalizm. Cały czas przyswajam nowe i poszerzam swoje horyzonty o kolejne dziedziny. Jestem ogromnym fanem Gwiezdnych Wojen, filmów Christophera Nolana i książek Dmitrija Glukhovskiego.