Postanowiłem rozpocząć ten tekst odrobiną historii, niedawnej, bliskiej nam wszystkim. Ta historia jest jednak kluczowa, by zrozumieć, dlaczego to Sony, pomimo szumnych zapowiedzi Microsoftu, pozostanie królem świata konsol.

Cała obecna sytuacja zaczęła się w momencie premiery Xboxa One i PlayStation 4. Sprzęt Japończyków wygrywał to starcie już od samego początku. Nie dość, że zadebiutował kilka dni przed konsolą firmy z Redmond, to oferował również większą wydajność. Przełożyło się to na wyniki sprzedażowe, Sony sprzedało 55,6 milionów sztuk swojej konsoli, podczas gdy Microsoft zaledwie 28,3 milionów. W roku 2016 przyszła pora na odświeżenie sprzętu i tutaj znowu wygrało Sony. Wydanie PS4 Pro razem z PS4 Slim było świetnym posunięciem, które zostawiło Xboxa daleko z tyłu.


PlayStation 4 Pro vs Project Scorpio, zwycięzca będzie jeden

Rok to bardzo dużo czasu, wydawałoby się więc, że te dwie konsole dzielić będzie przepaść, jednak czy wyniki syntetyczne i zapowiedzi producenta przełożą się na przepaść w jakości grafiki? To zależy. Jeśli rzeczywiście twórcy gier celować będą w rozdzielczość 4K i 60 klatek na sekundę to… wątpię. Wynika to z dużego zapotrzebowania na moc obliczeniową, jaka jest potrzebna do wyświetlenia takiego obrazu. Microsoft chwali się, że w wyżej wymienionej jakości działa Forza Motorsport 6 przy zachowaniu ustawień graficznych z Xboxa One, podobno pozostawało wtedy nawet jeszcze trochę mocy. Ciężko jest to zweryfikować, bo jedynym materiałem potwierdzającym był dosłownie jeden obrazek. Ten przypadek gry samochodowej z 2015 roku skrojonej idealnie pod sprzęt wystarczył, by świat oszalał.

W mojej głowie pojawiło się jednak pytanie: „Dlaczego nie pokazali Forzy Horizon 3? Przecież to najnowsza część serii”. Widzę w tym pewien problem, którego nie widziałem u Sony. Japończycy na pokazie PS4 Pro posiadali działające gry, a nie tylko screenshoty i piękne opowieści. Ważne jest również jeszcze jedno – gry ekskluzywne, które bardzo często są czynnikiem decydującym o zakupie konsoli. Na tym polu Microsoft przegrywa nie tylko z Sony, ale nawet z Nintendo. Świetna sprzedaż Switcha, na którego przez dłuższy czas jedyną słuszną grą była Zelda, pokazuje, że nawet jeden wybitny tytuł potrafi sprzedać konsolę. Co zatem sprzeda Project Scorpio? Nie mam pojęcia, tym bardziej, że wydając swoje gry (jak dotąd ekskluzywne na konsole) również na pecetach, kopnięto leżącego już Xboxa.

Dlaczego Project Scorpio będzie kolejną pomyłką Microsoftu?

Dla kogo jest Project Scorpio? Według MS dla każdego, jednak bardziej racjonalne wydaje się stwierdzenie, że dla nikogo. Konsola ta wychodzi przecież pod koniec 2017 roku, wynika z tego, że PlayStation 4 Pro będzie od niej dużo tańsze (o czym za chwilę), oferując przy tym więcej ekskluzywnej zawartości i równie imponującą grafikę. Pecetowcy z kolei mogą tylko uśmiechnąć się, patrząc na wydajność konsoli od MS. Dla jasności jednak, nie jestem negatywnie nastawiony do samego sprzętu, będzie to prawdopodobnie świetna maszyna. Problem leży po stronie Microsoftu, czy kogoś jednak to dziwi?

Mnie nie, ponieważ firma ta udowodniła, że przy odrobinie chęci jest w stanie zabić dosłownie każdy swój produkt. Wróćmy jednak do wyceny nowej konsoli. Specjaliści szacują, że cena może oscylować w granicach 500 dolarów, czyli około 2000 złotych (nie licząc podatków). Czy będzie to dobra cena? Nie, biorąc pod uwagę, że na ten moment PS4 Pro kosztuje 430 dolarów (na Amazonie), a do końcówki roku ceny z pewnością spadną.


Jeśli na E3 zapowiedziane zostanie coś więcej niż nowa Forza i Halo, to odwołam swoje słowa

Dlaczego Project Scorpio będzie kolejną pomyłką Microsoftu?

Nie wierzę jednak w rewolucję, jeśli chodzi o gry na wyłączność dla Projectu Scorpio. Może i jestem pesymistą, ale napływające informacje, jakoby twórcy woleli wydawać ekskluzywne gry na Nintendo Switch, nie nastrajają zbyt pozytywnie. Czym zatem ten sprzęt będzie mógł zabłysnąć? Ciężko stwierdzić, być może zaoferowany zostanie jakiś korzystny abonament na gry, podobny do istniejącego już EA Access, tylko obejmujący więcej wydawców. A może to cena będzie niższa od przewidywanej? Oby tak było, bo jeśli Microsoft odkrył już wszystkie karty, to niestety nie będzie najlepiej. Co ja myślę o Project Scorpio? W mojej opinii będzie to najlepsza, najdroższa i najnudniejsza konsola na rynku. Wpasuje się więc idealnie w sztywny, korporacyjny klimat Microsoftu, nieprawdaż?

Dość jednak tych złośliwości. Mimo całej goryczy, jaką wylałem na ten biedny zlepek plastiku i krzemu, to wciąż trzymam kciuki. Oby wszystko, co tu napisałem, okazało się nieprawdą, w przeciwnym wypadku następnym razem podobny tekst może dotyczyć zupełnie innej konsoli, która jak na razie święci sukcesy.

Podziel się.
  • Patryk Cieszyński

    Ależ oczywiście, wiem, że zasadniczo to samo. Wiele ludzi to wie i tak samo myśli. Jednak chyba umknęła Ci moja pierwsza myśl w pierwszej odpowiedzi. Od początku odnosiłem się tylko do Horizona i faktu, że gra nie musi mieć 60fps i fotorealistycznej grafiki, żeby zapowiedzieć i dobrze sprzedać sprzęt. Koniec końców, o to samo chodzi najwyraźniej. Peace

  • Łukasz Kuliberda

    Geeez, a co ja napisałem w pierwszym komentarzu?

  • Patryk Cieszyński

    Geeeez, nawet quantum break sprzedał pewnie kilka xb. Chodzi jednak o ilość i ogólne słupki sprzedaży. Samymi fpsami i forzą, M$ nawet nie zbliży się do konkurencji aby owa mogła poczuć się zagrożona. Potrzeba czegoś więcej

  • Łukasz Kuliberda

    Oczywiście,że Forza sprzedaje xb, podobnie jak GT sprzedaje PS. W końcu to exlusivy.

  • Patryk Cieszyński

    Rozumiem, że techniczne cudo oraz dlaczego ta część jest prezentowana itd. Ale koniec końców Forza nie sprzedaje konsol Tak, a przynajmniej nie w takiej ilości jak tytuły konkurencji ergo Horizon, który chodzi w zaledwie 30fps. Jak mówiłem, nie fpsy sprzedają sprzęt

  • Łukasz Kuliberda

    Akurat FM6 w porównaniu z poprzednimi częściami (FM3 i 4) pod względem treści czy pomysłów wiele nie wnosi. Raczej nawet zabiera, bo samochodów i tras jest mniej. Ale właśnie oprawą graficzną, płynnością i fizyką nadrabia braki.

  • Patryk Cieszyński

    Racja, że Horizon nie chodzi w 60, ale ten tytuł pokazał, że gry nie zdobywają popularności fpsami lecz treścią, odwagą i pomysłem

  • Łukasz Kuliberda

    Horizon 3 nie chodzi w 60fps, GM6 chodzi, dlatego na Scorpio pokazali FM6 w 4K i 60fps. Sukces lub porażka Scorpio zależy tylko i wyłącznie od exclusivów. Jeżeli pokażą tylko nową Forzę, to będzie bieda. Dali ciała kasując Scalebounda, Gearsy już wyszły, Recore jest taki sobie. Nie wiem co mogą nowego wydać.