Nie ma chyba takiej osoby, która będąc dzieckiem nie podziwiała pędzących po torach pociągów, mających niekiedy po kilkaset metrów długości. Nie mówiąc już o tym, że sama podróż tym środkiem transportu dla dziecka jest czystą frajdą, a tutaj, dzięki niewielkiej ilości (szczególnie) dziecięcej wyobraźni, może się w taką podróż wybrać. Dzięki uprzejmości wydawnictwa Rebel mój asortyment planszówek powiększył się o grę Wsiąść do Pociągu: Pierwsza Podróż, tak więc przyjrzyjmy się jej z bliska!

Produkt stworzono właśnie z myślą o młodych użytkownikach. Ponadto gra oferuje nam banalnie proste zasady, szybką rozgrywkę i sporą dawkę zabawy dla od dwóch do czterech osób.

Zaczynamy od otwarcia pudełka, które jest naprawdę ślicznie i barwnie zaprojektowane:

Prosimy Wsiąść Do Pociągu - Pierwsza Podróż!


Jedzie pociąg z daleka…

Pierwsze, co po otworzeniu pudełka rzuca się w oczy, to gruba, porządnie wykonana, tekturowa plansza do gry. Niesamowicie kolorowa, z mnóstwem ładnych ilustracji, przedstawiających głównie rysunki czegoś, z czym dane miasto się kojarzy, oraz całego okolicznego krajobrazu. Przy Rzymie możemy zobaczyć Koloseum, przy Londynie Big Bena, przy Warszawie Warszawską Syrenkę, a obok Paryża Wieżę Eiffla. No i oczywiście cała masa tras, na których możemy tworzyć nasze połączenia kolejowe!

Prosimy Wsiąść Do Pociągu - Pierwsza Podróż!

Kolejną rzeczą, która czeka na nas w pudełku, jest kwadratowa kartka wielkości pudełka, informująca nas o zawartości gry. Wszystkie potrzebne zasady poznajemy w kilka minut. Jest ładnie, przejrzyście i najważniejsze – zrozumiale.

Poniżej mamy całą resztę elementów potrzebnych do gry. Cztery kolory wagonów, po dwadzieścia sztuk dla każdego gracza. Siedemdziesiąt dwie karty wagonów, symbolizujące kolory tras na planszy. Trzydzieści dwie karty biletów, na których wyznaczona jest trasa, którą musimy ułożyć. Cztery specjalne karty wschód-zachód, które są dodatkowym punktem w rozgrywce, jeśli stworzymy trasę z miasta zachodniego do wschodniego, bądź odwrotnie, oraz złoty bilet dla zwycięzcy.

Prosimy Wsiąść Do Pociągu - Pierwsza Podróż!


A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost!

Jak już wyżej wspominałem, gra charakteryzuje się banalnymi zasadami. Warunki zwycięstwa są dwa: jeden z graczy winien uzyskać sześć biletów lub posiadać największą liczbę zrealizowanych biletów w momencie, gdy dowolnej osobie skończyły się wagony.

Grę zaczynamy od rozdania każdemu po dwadzieścia sztuk wagoników, dwie karty biletów i cztery karty wagonów. Pamiętajcie, że te karty są tajne i nie pokazujcie ich przeciwnikom!  Gracze rozgrywają swoje tury po kolei zgodnie z kierunkiem ruchu wskazówek zegara, a samą rozgrywkę rozpoczyna najmłodszy z uczestników. Podczas swojej tury każdy z graczy może zrobić jedną z dwóch rzeczy:

  • dobrać do ręki dwie karty wagonów z wierzchu talii;
  • zagrać karty wagonów z ręki, aby zająć trasę i umieścić na niej pociągi.

Prosimy Wsiąść Do Pociągu - Pierwsza Podróż!Jak te bilety zdobyć? Na każdym bilecie widnieją dwa miasta, między którymi musimy utworzyć połączenie z naszych wagoników. Tworzymy je poprzez zagranie tylu kart wagonów odpowiedniego koloru z ręki, ile pól ma zajmowana trasa, po czym kładziemy po jednym plastikowym wagonie na każdym polu, a użyte karty odrzucamy. Musimy pamiętać jednak o dwóch rzeczach – możemy zająć maksymalnie jedną trasę na turę, a kolor zajmowanej trasy nie musi być koloru naszych wagoników.

Podczas gry możemy także zdobyć bilet specjalny „wschód-zachód”, jeśli uda nam się utworzyć trasę łączącą jedno ze wschodnich miast z miastem zachodnim. Taki bilet również liczy nam się do puli biletów potrzebnych do zwycięstwa. Podczas gry może dojść do sytuacji, w której nie będziemy mogli ukończyć danego biletu ze względu na to, że przeciwnik zablokował potrzebną nam trasę. W tym przypadku możemy odrzucić oba niezrealizowane bilety, które posiadamy, i dobrać nowe.

Widzicie? Garść prostych zasad i mamy fajną grę dla całej rodziny, wliczając w to najmłodszą jej część.


Jak para tłoczy tłoki, czyli jakość wykonania

Jedna z najczęściej pomijanych spraw, a niemniej ważna od samej przyjemności z rozgrywki. Nikt przecież nie chciałby chyba, aby dana gra po kilku wykorzystaniach uległa uszkodzeniu.

Aby przeczytać recenzję, prosimy Wsiąść do Pociągu: Pierwsza Podróż!

W przypadku Wsiąść do Pociągu: Pierwsza Podróż porządna jakość wykonania jest wliczona w cenę. Plansza wykonana z grubej warstwy materiału, elegancko składająca i rozkładająca się na zagięciach nieprędko ulegnie zniszczeniu. Chyba że ktoś jej znacząco w tym „pomoże”. Karty nie są ani za grube, ani za cienkie, choć polecam zaopatrzenie się w standardowe koszulki na karty, aby uniknąć przypadkowego ich zabrudzenia. Wiadomo, często używane karty mimowolnie lubią się brudzić. Takie koszulki również znajdziecie do kupienia na stronie Rebela w dziale akcesoriów. Wagony zrobione są z kolorowego plastiku,  idealnie pasujące do tras na planszy. Ze względu na ich wielkość ciężko je będzie także zgubić. Jest tylko jedna drobnostka, do której mógłbym się przyczepić – pudełko jest odrobinę za wysokie, przez co po postawieniu go pionowo karty lubią wypaść ze swojego „przedziałku” i po prostu się wymieszać. Tutaj pomóc może właśnie wsadzenie kart do koszulek, automatycznie zwiększą wtedy swoją objętość wewnątrz pudełka i być może nie będą już wtedy tak wypadać.

Prosimy Wsiąść Do Pociągu - Pierwsza Podróż!


Wsiąść do Pociągu: Pierwsza Podróż czy też nie?

Ja wsiadam z przyjemnością. Osoby, które ze mną grały, też nie narzekały, a grę miałem okazję przetestować z wieloma ludźmi w różnym wieku. Zarówno dziewczynka niemająca jeszcze dziesięciu lat, jak i starsi po pięćdziesiątce szybko załapali zasady i wciągali się na tyle, że chcieli grać więcej niż jeden raz. Nawet mojej rodzicielce, niemającej na co dzień styczności z planszówkami, przypadła bardzo do gustu i za jednym podejściem potrafiliśmy zagrać cztery razy. Wsiąść do Pociągu: Pierwsza Podróż to gra przede wszystkim szybka i przyjemna, z małą ilością zasad, w dodatku bardzo łatwych. Z tego też powodu jest świetnym kandydatem do zabrania ją na jakiś wyjazd, wakacje czy też po prostu wyjście ze znajomymi. Jedyne, czego potrzebujemy, to kawałek stołu albo podłogi.

9.0 Bardzo dobra

PLUSY:
- proste zasady
- czas rozgrywki
- zarówno dla młodszych, jak i starszych graczy
- mieści się do plecaka

MINUSY:
- podczas transportu karty lubią wypaść ze swojej przegrody i się wymieszać

  • Jakość wykonania 9
  • Grywalność 10
  • Cena 8
  • Ogólne wrażenia 9
  • Ocena użytkowników (0 głosów) 0
Podziel się.

O autorze

Kamil 'Sieciech' Lesiczko

Nietrafiony grafik, malarz figurkowy, hobbysta-rekonstruktor. Zwolennik broni białej, zapalony gracz komputerowy. Miłośnik krogan i Legionu Ciemności Algerotha. Wyznawca dobrej książki, strategii lub RPG-a. Wściekły pochłaniacz kawy, herbaty i bredni. Sympatyk gier z szafy i nabijania czasu na przechodniach w Carmageddonie.