Steam trzy lub nawet cztery razy w tygodniu proponuje nam niesamowite przeceny wspaniałych tytułów.

Teraz przeczytajcie to zdanie jeszcze raz, ale z drobną poprawką: Steam trzy lub nawet cztery razy w tygodniu proponuje nam „niesamowite” przeceny „wspaniałych” tytułów. Robi różnicę, prawda?

Patrzysz na cenę, przeglądasz parę obrazków i mówisz „promocje? właściwie czemu by nie?”. Kupujesz jedną, potem drugą. Koszyk się zapełnia, a całość na końcu wynosi 15-20 euro. Niby to 80zł, ale przecież w zamian tyle produkcji. Takich sławnych, wow, tyle Steam. Zależy Ci na ilości, czy na jakości? Teraz musisz sobie zadać jedno ważne pytanie, zaje… Czekaj, nie ta linijka tekstu.

Pytanie na dziś: promocje - sposób na cieńszy portfel?

EA, is that you?


Czy te gry w ogóle Cię interesują?

Psychologia zakupów (o tak, jest taka, zdziwienie bierze ile zabiegów psychologicznych jest w ogóle ciągle wokół nas) jest bardzo prosta – napisy krzyczące „-50%”, wielkie cyfry przekreślone i te trochę mniejsze pod spodem, kolorystyka i umiejscowienie rubryki prezentującej te oferty. To wszystko jest jednym, wielkim, świetnie zaprojektowanym wabikiem. Ile razy, ale tak szczerze, omal nie kupiłaś/eś czegoś tylko dlatego, że było w promocji? 2 paczki makaronu z przeceny? Co z tego, że nie jadasz? A ten czteropak w cenie dwóch puszek? I co, że nawet nie za bardzo lubisz? Przecież w promocji!

Problem klienta polega na tym, że jest poddawany presji, której znaczenia, czasem nawet istnienia, nie jest świadom. Ciekawą dziedziną jest na przykład psychologia kolorów, dzięki której wiemy, jak na poszczególne kolory, a nawet odcienie, reagują ludzie. Czarny oznacza siłę, moc – możemy go znaleźć w logo Pumy, czy WWF. Niebieski – stabilność, czerwony – przyspiesza akcję serca, a także podejmowanie decyzji. Oczywiście sporo upraszczam, bo to dziedzina, którą się studiuje, a nie opisuje w akapicie pojedynczego artykułu.

Pytanie na dziś: promocje - sposób na cieńszy portfel?

Przyznaj – tak się czujesz, gdy złapiesz grę z wybitnej promocji


Nie daj się złapać

Dlatego mam dla Ciebie propozycję, dzięki której możesz sporo w życiu zaoszczędzić: zastanów się dwa razy przed zakupem czegokolwiek, a już na pewno z promocji. A potem zastanów się jeszcze raz i prześpij. Jeżeli rano dalej będziesz chciał(a) to kupić, droga wolna.

Na oferty „last-minute-oh-my-god-buy-it-now” trzeba uważać z jeszcze jednego względu, którego źródła uważny obserwator może doszukiwać się w znajomości podstaw działania rynku. Otóż jeżeli coś jest przecenione, oznacza to, że:

  1. jest warte mniej, niż początkowo zakładano,
  2. twórca chce zbudować wizerunek marki, dzięki czemu godzi się na straty,
  3. sprzedający chce się pozbyć towaru, który osiągnął swoje cele i nie prognozuje dalszych wysokich zysków.

Oczywiście motywów może być mnóstwo, jednak wymieniłem te, które wydają mi się najczęściej spotykane. Ale muszę podkreślić jeszcze jedno, znów odnośnie psychologii: sprzedawca prawie nigdy nie przyzna się, że „1” jest prawdziwym powodem, a „2” i „3” często są wykorzystywane wyłącznie jako chwyt marketingowy, by opchnąć buble. Chyba wszyscy słyszeliśmy o „Handlarzu Mirku”, „właścicielu, co płakał, jak sprzedawał” i „Niemcu, co dzwoni, by posłuchać silnika”. Dokładnie takie teksty mają uwiarygodnić rzekomą niezawodność towaru.

Pytanie na dziś: promocje - sposób na cieńszy portfel?

Niemiec w niedziele do kościoła jeździł


A nasza branża?

Zastanów się, czy będziesz w te tytuły grał. Czy w ogóle Cię interesują, czy jednak bierzesz „bo taniej”?

Jakiś czas temu znalazłem promocję na gry Dragon Age w sklepie Gram.pl. Już bym brał, już bym kupował, ale moją uwagę przykuło jedno zdanie: „pierwszy z dodatków”. Chwyt polega na tym, że tych jest kilka, a w promocji jest część pierwsza, druga i DLC. Czyli pozostałe trzeba by kupić bez promocji. I w ten sposób nakręca się sprzedaż – jak już masz te dwie, to przecież weźmiesz osobno resztę, co właściwie wyjdzie drożej, niż paczka wszystkiego w jednym, np. edycja Complete lub GOTY. No ale jak to tak, kupować jeszcze raz gry, które już mam…

Widzicie te chwyty? Jak w rymowance: „złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma”. Znam też wersję z nabiałem w roli głównej, ale jakoś tak chyba nie wypada…

Podziękuję.

Pytanie na dziś: promocje - sposób na cieńszy portfel?

Podziel się.

O autorze

Parafrazując klasyka, „urodziłem się, aby żyć”, co z niemałą chęcią robię i staram się coś przy tej okazji zrobić/napisać/wynieść – niepotrzebne skreślić. Przy okazji pisania, kawę, herbatę oraz wszelkie przekąski zużywam w ilościach iście hurtowych i tempie, jakiego nie powstydziłby się sam Usain Bolt. W niewyjaśnionych okolicznościach nabyłem także tajemną umiejętność generowania losowych błędów i awarii we wszelkiej maści urządzeniach elektronicznych.
Ulubiony cytat? „Nie wierz we wszystko, co napiszą w internecie” (~Abraham Lincoln). Znajdziecie go również na Gamezilli, gdzie od czasu do czasu spamuje suchymi tekstami.