Dokąd zmierzamy? Jakie jest miejsce człowieka w kosmosie? Czy istnieje granica ludzkich marzeń? Na te i inne podobne pytania stara się odpowiedzieć Planetes Makoto Yukimury.

Głównym bohaterem Planetes jest Hachimaki Hoshino, pracujący jako… śmieciarz. Śmieciarz jednak niezwykły, bo kosmiczny. Fabuła mangi została osadzona w niedalekiej przyszłości, w której ludzkość na serio zajęła się eksploracją kosmosu i właśnie planuje pierwszy załogowy lot na Jowisza.

Wykorzystywanie pozaziemskich obszarów jest niestety bezpośrednio związane z zaśmiecaniem przestrzeni kosmicznej. Śmieci te mogą z kolei stanowić zagrożenie dla licznych lotów załogowych. Stąd też Hachimaki nie cierpi na brak zajęć.

Czy istnieje granica ludzkich marzeń? Recenzja mangi "Planetes"

Bohater nie jest jednak zadowolony ze swojej pracy i pragnie od życia czegoś więcej. Zaczyna więc starania o angaż do wspomnianej już misji na Jowiszu.

Planetes toczy się raczej wolno i często skupia na indywidualnych doświadczeniach postaci. Jeżeli ktoś z Was spodziewa się dużej serii wybuchów i nagłych zwrotów akcji, niech wie, że nie jest to propozycja dla niego.

Jest to tytuł dla czytelników chcących poznać zachowania ludzi odciętych od prozy normalnego świata. Autor tworząc mangę zrobił przegląd dotyczący badań nad kosmosem, jak i reakcji ludzkiego organizmu na długie przebywanie poza naszą planetą. W fabule pojawia się więc sporo wątków dotyczących zdrowia bohaterów, zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Zostaje tu poruszona choćby kwestia samotności dotykającej mieszkańców statków kosmicznych.

Czy istnieje granica ludzkich marzeń? Recenzja mangi "Planetes"

Historia przez większość komiksu skupia się na Hachimakim i jego wewnętrznych przeżyciach – trudnościach w bliskich relacjach z innymi ludźmi, poczuciu pustki i wszechobecnej kosmicznej ciszy, czyli aspektów nierozerwalnie związanych z miejscem jego pracy.

Poznajemy przy tym innych bohaterów, na przykład panią kapitan, która zostawiła na Ziemi męża i syna, odwiedza ich niezwykle rzadko i nie pasuje jej rola typowej kury domowej, czy Yuriego, który zostaje kosmonautą po tym, jak w tragicznym wypadku traci kobietę swojego życia.

Czy istnieje granica ludzkich marzeń? Recenzja mangi "Planetes"

Każda z tych postaci jest barwna i ma coś do przekazania. Autor nie stroni również od niezbyt nachalnego humoru, który przejawia się głównie za sprawą nietypowej rodziny głównego bohatera.

Niebagatelną rolę w kreacji przedstawionego świata stanowią rysunki. Planetes kojarzył mi się pod tym względem z filmem Grawitacja, który równie mocno skupiał się na jak najpełniejszym ukazaniu kosmosu. W dziele Yukimury gra on główne skrzypce, więc często naprawdę warto zatrzymać się na którymś kadrze na dłużej, by móc poczuć głębię kosmicznej przestrzeni.

Planetes zostało u nas wydane w dwóch obszernych tomach, liczących łącznie ponad tysiąc stron, a zatem jest to kawał solidnej lektury. Bez wątpienia godnej uwagi. Prosta, wciągająca historia i rozterki zwykłych ludzi w niezwykłych z perspektywy obecnych czasów okolicznościach budują niesamowitą atmosferę, w której świetnie udało się oddać poczucie ogromu, jaki niesie ze sobą kosmos.

Dziękujemy wydawnictwu J.P.F. za udostępnienie mangi do recenzji.

Podziel się.

O autorze