Steven Seagal w World of Warships będzie miał zaszczytną rolę – gracze mogą zatrudnić go jako kapitana swojej wojennej jednostki morskiej! Liberator na pokładzie? Co Wy na to?

Był zabójcą, był policjantem, był tajnym agentem, był mistrzem sztuk walki. Był też wojskowym (chyba nawet w ogromnej części swoich filmów), więc może stąd taki nowy angaż? W końcu były też dwie części „Liberatora”, gdzie, o ile dobrze pamiętam, śmigał właśnie na pokładzie statku. Co prawda jako kucharz-eks-zabijaka, ale cóż – i tam zdarzają się awanse.

Nie ma co się oszukiwać, taka gwiazda, jak Stefan, z pierwszym lepszym na okręt nie wsiądzie. Każdy, kto chce go zatrudnić na posadzie kapitana, ma czas do 14 grudnia, aby udowodnić mu, że jest godny przyjąć go na pokład. Po pierwsze, konto gracza musi osiągnąć poziom 10. Po drugie, należy zdobyć 77 tysięcy punktów doświadczenia (w dowolny sposób). Dopiero wtedy legendarny Steven Seagal uzna Cię za osobę wartą jego uwagi!

Masz wrażenie, że ta gra mocno się zmienia? I nawet nie chodzi o to, że Steven Seagal w World of Warships może zostać kapitanem? Masz rację! Bartek już jakiś czas temu recenzował betę młodszego brata World of Tanks!


Steven Seagal w World of Warships

Plusów jest kilka. Poza bardzo charakterystycznym, klimatycznym głosem aktora, „zatrudniający” go gracze będą mieli również świadomość, że kiedy ich okręt zostanie porwany, Steven natychmiast go odbije. Samodzielnie. Chociaż… Gdzieś chyba widziałem taki film…

W World of Warships można naparzać się z innymi okrętami wojennymi – jako dowódca floty można toczyć wielkie, morskie bitwy. Koniecznością jest także rozwijanie swojej flotylli, a szczególnie pojedynczych jednostek, które podzielone są na cztery klasy. Każda jednostka ma swoje własne ulepszenia, możliwe sposoby rozwoju, ale World of Warships to także kwestia przemyślanej strategii, bo chociaż pojedynki wydają się mniej dynamiczne, to tylko pierwsze wrażenie. Taktyczna rozgrywka i epickie bitwy potężnych okrętów wojennych to cechy charakterystyczne World of Warships.

Steven Seagal w World of Warships wyjedzie Ci z karata

Podziel się.

O autorze

Parafrazując klasyka, „urodziłem się, aby żyć”, co z niemałą chęcią robię i staram się coś przy tej okazji zrobić/napisać/wynieść – niepotrzebne skreślić. Przy okazji pisania, kawę, herbatę oraz wszelkie przekąski zużywam w ilościach iście hurtowych i tempie, jakiego nie powstydziłby się sam Usain Bolt. W niewyjaśnionych okolicznościach nabyłem także tajemną umiejętność generowania losowych błędów i awarii we wszelkiej maści urządzeniach elektronicznych.
Ulubiony cytat? „Nie wierz we wszystko, co napiszą w internecie” (~Abraham Lincoln). Znajdziecie go również na Gamezilli, gdzie od czasu do czasu spamuje suchymi tekstami.