Trailer Agony pokazuje to, co w tym pierwszoosobowym survival horrorze najlepsze. Polskie studio Madmind tworzy ciekawie zapowiadającą się grę pełną strachu i konkretnego klimatu.

Developerzy znaleźli wydawcę – PlayWay, który posiada w swojej ofercie choćby Car Mechanic Simulator, czy The Way (które obecnie testujemy!). Ciężko w tej chwili powiedzieć jak bardzo i na jakim poziomie rewolucyjny będzie to horror, chociaż już zacieram rączki!


Trailer Agony – Polacy tworzą następny survival horror

Każdy z nas ma jakieś doświadczenie, którym chciałby się pochwalić, żeby dodać swojemu nowemu projektowi nieco animuszu. I bardzo dobrze, bo własne umiejętności trzeba umieć sprzedać. A chociaż ostatnimi czasy praktycznie każda polska gra posiada dopisek „twórców Wiedźmina”, stąd też jestem nieco sceptycznie nastawiony do wszelkich podobnych nawiązań.

Jednak Madmind Studios posiada nieco szersze spektrum doświadczenia wśród swoich developerów. Brali oni udział w tworzeniu nie tylko polskich gier, ale również i kilku naprawdę sporych, zagranicznych tytułów:

  • The Division
  • Witcher 3
  • Sniper: Ghost Warrior 2
  • Alien Rage
  • Enemy Front
  • Real Boxing 2
  • Godfire: Rise of the Prometheus

Coś o samej grze – w Agony gracze będą musieli odbyć klimatyczną, przerażającą podróż przez piekło, jako umęczona dusza, która nawet nie pamięta, jak się tam znalazła. Grzeczna raczej nie była… Poza ciekawym, choć dość oczywistym settingiem jak na horror, parę opcji zapowiada się interesująco, w tym na przykład specjalne umiejętności „bohatera”, jak kontrolowanie ludzi, czy nawet możliwość opętania demonów (brzmi prawie jak paradoks!).

Gra ukaże się w przyszłym roku na konsolach nowej generacji oraz na pecetach. Czekam!

Podziel się.

O autorze

Parafrazując klasyka, „urodziłem się, aby żyć”, co z niemałą chęcią robię i staram się coś przy tej okazji zrobić/napisać/wynieść – niepotrzebne skreślić. Przy okazji pisania, kawę, herbatę oraz wszelkie przekąski zużywam w ilościach iście hurtowych i tempie, jakiego nie powstydziłby się sam Usain Bolt. W niewyjaśnionych okolicznościach nabyłem także tajemną umiejętność generowania losowych błędów i awarii we wszelkiej maści urządzeniach elektronicznych.
Ulubiony cytat? „Nie wierz we wszystko, co napiszą w internecie” (~Abraham Lincoln). Znajdziecie go również na Gamezilli, gdzie od czasu do czasu spamuje suchymi tekstami.