Wojna o mikropłatności w grach trwa w najlepsze – kompendium najnowszych informacji

0

Już od jakiegoś czasu w internecie spotkać się można z ankietami i publikacjami, które starają się dowieść, że marnej jakości DLC czy też wydanie gry z ukrytymi płatnościami to zwyczajne złodziejstwo. Wzburzenie wywołał Need for Speed: Payback, natomiast Star Wars: Battlefront II przelał czarę goryczy.

Chodzi o słynną już aferę z zablokowaną zawartością. Trudno nie kryć irytacji, kiedy na grę należy wydać nawet 260 złotych, po czym zostaje się postawionym przed beznadziejnym wyborem. „Jeśli chcesz pełną zawartość, musisz wydać kolejne 7500 złotych lub spędzić w grze grubo ponad 4000 godzin.”

Strzałem w kolano okazała się również wypowiedź dyrektora finansowego EA – Blake’a Jorgensena, który stwierdził, że mikropłatności są nieograniczonym zyskiem, dlatego powinny być czymś powszechnym. Gracze rozpoczęli masowy protest z wycofywaniem się z kupna produkcji. Doprowadziło to do wycofania mikropłatności z gry na czas nieokreślony.

Mimo całego tego zamieszania okazało się, że tak naprawdę operacja ta mogła nie być w pełni samodzielna. Z kilku źródeł można wydobyć bowiem informacje, że to Disney, który posiada prawa do gwiezdnego uniwersum, wymusił taką decyzję na Electronic Arts.

Kurz po skandalu, który wciąż się wznosi, sprawił, że notowania EA na giełdach zaczęły spadać. Sytuację na wzrost swoich notowań postanowił wykorzystać między innymi polski producent, CD Projekt RED, który zamieścił na Twitterze wpis, zapewniający, że najnowsza produkcja studia – Cyberpunk 2077, będzie pozbawiona ukrytych zawartości.

„Gdy myślisz o Cyberpunku 2077, to wyobraź sobie ogromną, napędzaną fabułą grę dla pojedynczego gracza, rozgrywającą się w otwartym świecie. Nie ma w niej żadnych ukrytych haczyków, dostajesz to, za co zapłaciłeś – żadnej ściemy, po prostu uczciwe granie w stylu Dzikiego Gonu. Chciwość zostawiamy innym.”

Kolejną osobą, która wtrąciła swoje trzy grosze, został analityk biznesowy Evan Wingren, który postawił ciekawą tezę: „Gracze płacą nie zbyt dużo, ale zbyt mało”. Podparł ją wyliczeniami matematycznymi, z których wynikło, że płacąc 20 dolarów miesięcznie za kilka godzin dziennej zabawy przez cały rok, poniesie się tak naprawdę wydatek około 40 centów za godzinę. Nie zauważył jednak problemu, że płacący gracze byli lepiej usytuowani, że rozgrywka była przez to zaburzona, oraz że sama gra jest horrendalnie droga. W tym przypadku EA powinno uczyć się od Blizzarda i jego Overwatcha. Skrzynki, które kupujemy w FPS-ie „Zamieci” stanowią jedynie bonusy, a podczas samej zabawy liczą się umiejętności gracza.

Wojna o mikropłatności w grach trwa w najlepsze - kompendium najnowszych informacji

Okazuje się, że sprawa ostatecznie może mieć dużo poważniejsze konsekwencje dla producentów, ponieważ otarła się o politykę. Anglicy, Francuzi i Belgowie są zdania, że mikropłatności mają szkodliwy wpływ na konsumentów, a Belgijska Komisja do spraw Gier wprost nazywa kupowanie skrzynek z losową zawartością hazardem. Dodając do siebie gry wideo, hazard i młodych odbiorców, otrzymujemy wynik w postaci zagrożenia dla zdrowia psychicznego dziecka, przez co mogą zostać podjęte kroki do zakazania takich płatności nawet w całej Unii Europejskiej.

Granica pomiędzy dobrą zabawą, zdrowym rozsądkiem a chęcią wzbogacenia się stała się bardzo cienka, a całkiem możliwe, że już dawno została przekroczona. Co nas czeka w najbliższych latach? Czy zaleją nas multiplayerowe produkcje, które będą chciały wydusić z nas każdy grosz, a może uratuje nas polityka? Zapraszam do dyskusji.

[źródła: VG247, PC Gamer #1, PC Gamer #2]

Podziel się.

O autorze

Adrian Czech

Bardzo lubię ratować świat, dlatego jestem wielkim fanem wszelkiej maści RPG-ów (choć nigdy nie tknąłem serii The Elder Scrolls), Mass Effecta i twórczości Blizzarda, ale serie Grand Theft Auto i Max Payne również nie są mi obce. Od dziecka kibic Realu Madryt. Nadmiar czasu lubię spożytkować na podróżach, książkach, serialach i filmach. No i w ciemno łykam kolejne odcinki Dragon Balla oraz ekranizacje ze stajni Marvela.