Warsaw Games Week obfitował w wiele ogranych tytułów, całkiem sporo premier i jeszcze więcej zapowiedzi. Jedną z nich była My Memory of Us studia Juggler Games.

Miałem zaszczyt ograć My Memory of Us podczas tegorocznej edycji Warsaw Games Week. Prócz samej przyjemności z odkrywania nowej gry, udało mi się jeszcze podpytać twórców o kilka kwestii.

Prosto z WGW 2017: Wywiad z twórcami My Memory of Us - za każdym wspomnieniem stoi opowieść


My Memory of Us: od twórców słów kilka

Wszyscy wiemy, że gier nie robi się w jedną noc. A przynajmniej nie powinno. Ile czasu pracujecie już nad My Memory of Us?

Łukasz Janczuk: W tym momencie pracujemy nad projektem ponad półtora roku. Cała grafika jest ręcznie malowana. Początkowo największą trudność sprawiało nam przeniesienie grafiki ze szkiców na poszczególne poziomy: każdy element trzeba było ręcznie ustawiać tak, jak na konceptach od grafików, co było bardzo czasochłonne. Z czasem stworzyliśmy własne narzędzie do importu  całego szkicu bezpośrednio do poziomów.

Problemy techniczne nie są na szczęście gwoździem do trumny w nowej produkcji; co jednak z fabułą? Czy uległa zmianie od początku projektu?

Ł.J.: Fabuła powstaje również w procesie iteracji. Na podstawie pierwotnego scenariusza stworzyliśmy pierwszy zarys gry i podzieliliśmy ją na poziomy, ale praca przez te naście miesięcy pokazała, że trzeba pewne rzeczy poprawić, zmienić, a czasami nawet usunąć. Staramy się, by historia była czytelna w odbiorze, choć mamy świadomość, że tak naprawdę jest żywa – przekształca się względem tego, co chcemy i możemy powiedzieć.

Aktualna wersja gry nastawiona jest na przekaz obrazkowy, a zamiast słów pojawiają się ikonografiki, dzięki czemu język jest uniwersalny. Wiemy jednak, że planujecie wprowadzić dialogi w cutscenach. Jaką formę przybiorą te wypowiedzi?

Ł.J.: Będzie to opowieść snuta przez dziadka wnuczce. Nie będziemy zagłębiać się w szczegóły historyczne; ta forma pozwoli nam dopowiedzieć szczegóły, których sama rozgrywka nie jest w stanie przedstawić. Narrator będzie dodatkowym narzędziem do opowiedzenia historii.

Prosto z WGW 2017: Wywiad z twórcami My Memory of Us - za każdym wspomnieniem stoi opowieść

My Memory of Us jest produkcją traktującą o materii wojennej, poruszającą problemy wykluczenia społecznego i segregacji. Nie spotkaliście się z komentarzami  typu: „Znowu o wojnie, dajcie już spokój”?

Ł.J.: Wydaje mi się, że nasze podejście do tematu skutecznie odstrasza tego typu komentarze. Nie odnosimy się bezpośrednio do elementów symboli wizualnych, wydarzeń historycznych czy brutalności świata z okresu drugiej wojny światowej; mówimy o nim przez pryzmat bajki. Żeby podkreślić podział w społeczeństwie, używamy kolorów – kolor czerwony oznacza osoby traktowane gorzej. Zawsze pozostaje wątpliwość, czy grom wolno dotykać takiego tematu, ale… z drugiej strony, czy wolno filmom i książkom? Uważam, że tak, bo są to tematy, o których trzeba mówić i pamiętać; gra jest tylko medium.

Podobnym medium jest w tym przypadku również muzyka. Jak to było z wybieraniem kompozytora? To wy mieliście pomysł na ścieżkę dźwiękową czy daliście wolną rękę twórcy?

Ł.J.: Mieliśmy koncepcję muzyki: jakie mniej więcej gatunki chcemy wymieszać, by dało się odczuć klimat naszej opowieści. Nie wymagaliśmy od kompozytora ślepego podążania za naszymi wytycznymi, a wręcz przeciwnie; szukaliśmy kogoś, kto zrozumie nasz przekaz i pomoże nam go ulepszyć. Nie oszukujmy się – my nie jesteśmy muzykami. Na szczęście znaleźliśmy kogoś, z kim świetnie dogadujemy się tak na płaszczyźnie muzycznej, jak i międzyludzkiej. Współpraca z Patrykiem Sceliną, bo o nim mowa, daje bardzo fajny efekt.

Na zakończenie chciałbym spytać o plany na przyszłość. Czy coś nowego kiełkuje już u was, czy na ten moment My Memory of Us jest oczkiem w głowie?

Ł.J.: Jesteśmy małym zespołem i od strony produkcyjnej myślimy tylko nad My Memory of Us. Gdzieś na papierze są różne idee, z którymi się boksujemy, choć ciężko mówić o konkretach. Na pewno chcemy nadal opowiadać ważne historie budzące emocje i mamy nadzieję, że gracze zechcą je przeżywać razem z nami.

Dziękuję za rozmowę.

Prosto z WGW 2017: Wywiad z twórcami My Memory of Us - za każdym wspomnieniem stoi opowieść

Podziel się.

O autorze

Uwielbiam górskie wędrówki i leśne spacery. W chwilach tak wolnych, jak i bardzo szybkich czytam książki i zatapiam się w niezmierzone światy gier komputerowych. Jestem ciekawy świata i staram się go tak poznawać, jak i tworzyć.