Okazuje się, że Zimną Wojnę można prowadzić również przez mobilną grę. Tym razem padło na Pokemon GO.

Gra przechodzi dość poważną metamorfozę z racji wprowadzenia bardzo silnych bossów na lokalnych siłowniach. Kluczem do pokonania danych przeciwników jest kooperacja z innymi graczami z tej samej drużyny, których możemy spotkać po drodze na aktywne wydarzenie.


Pokemon GO na usługach Rosji?

Rok temu, gdy siłownie w Pokemon były standardowe, do gry weszła również polityka. Dzięki wysiłkom użytkowników rosyjskich kont w Pokemon GO udostępniano materiały ukazujące policyjną brutalność, ukryte pod frazą „Don’t shoot us”. Podczas ostatnich wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych gracze Pokemon GO mieli szansę zdobyć karty podarunkowe do sklepu Amazon za odpowiednie opanowanie siłowni. Jak?

Zimna Wojna w Pokemon GO

Instrukcja otrzymania karty podarunkowej

Wystarczyło nazwać swojego Pokemona imieniem i nazwiskiem jednej z ofiar policyjnej amerykańskiej brutalności, po czym podbić siłownię niedaleko miejsca zbrodni, zrobić screena i przesłać go organizatorom wydarzenia. Osoba z największym dorobkiem opanowanych siłowni otrzymywała kartę do Amazona o wartości 100 dolarów, a gracze z podium kolejno kartę 75- i 25-dolarową.

Niedawno udowodniono związek Pokemonowej akcji z wielką polityką i rosyjskim wpływem na amerykańskie wybory. Proces przeciw organizatorom akcji (którym zarzuca się znacznie więcej, niż samo wydarzenie w Pokemon GO) rozpocznie się 1 listopada.

[źródło: CNNMoney]

Podziel się.

O autorze

Uwielbiam górskie wędrówki i leśne spacery. W chwilach tak wolnych, jak i bardzo szybkich czytam książki i zatapiam się w niezmierzone światy gier komputerowych. Jestem ciekawy świata i staram się go tak poznawać, jak i tworzyć.