Taki właśnie tytuł nosi zapowiedź najnowszego Assassin’s Creed: Origins. Produkcja angażuje prawdziwych aktorów, ponad kilkudziesięciu statystów, 200 stylizowanych na tę epokę strojów oraz kilkanaście zwierząt.

Zanim osobiście przeniesiecie się do starożytnego Egiptu, obejrzyjcie film. Za reżyserię odpowiada Daniel Wolfe znany w zasadzie tylko z shortów, zaś za podkładem muzycznym – zatytułowanym „The Middle of the World” – stoi bardziej już znany Nicholas Britell (kompozytor muzyki do świetnego dramatu „Zniewolony. 12 years a Slave”, producent absolutnie wyśmienitego „Whiplash”).

Muszę przyznać, że jestem miło zaskoczony – bardzo ładne panoramy, przyzwoita praca kamery, dobre cięcia, czuć rozmach. Zobaczcie sami i koniecznie dajcie znać w komentarzach, jak Wasze wrażenia po seansie.

Poniżej kilka zdjęć z planu:

[źródło: informacja prasowa]

Podziel się.

O autorze

Osman Waroński

Gram odkąd przestałem raczkować. Jestem samoukiem i lubię eksperymentować ze wszystkim. Nie trawię ignorancji, a nieśmiertelność spożytkowałbym na rozwój osobisty i przyswajanie całej wiedzy Wszechświata. Zawodowo zajmuję się programowaniem i doradztwem technicznym, w ramach pasji piszę i rozmawiam, czego efektem jest między innymi marka HELL Gaming, pod której szyldem organizuję turnieje, konkursy i inne wydarzenia e-sportowe i okołogrowe. Odkąd rozmawiam z komputerami Cthulhu to mój najmniejszy problem.